Od pewnego czasu w mediach pojawiała się informacja, że reprezentacyjny atak może wkrótce wzmocnić Ellis Simms z Coventry City. Jan Urban przyznaje, że temat jest realny, ale jednocześnie zaznacza: „On nie jest Haalandem”.
W piątek o godzinie 9.00 Jan Urban ogłosi powołania na wrześniowo-październikowe zgrupowanie Ligi Narodów. Transmisja zostanie przeprowadzona na platformie PZPN+.
Tuż przed powołaniami selekcjoner udzielił wywiadu TVP Sport. W rozmowie z Jackiem Kurowskim przyznał, że sytuacja wśród napastników nie napawa szczególnym optymizmem.
– Dobrze wiemy, że nie jest różowo. Krzysztof Piątek jest na uboczu w klubie, Adam Buksa szuka minut w Mallorce. Jest kilku zawodników, z których musimy wybrać. Są Karol Świderski, Karol Czubak, Mateusz Żukowski, Adrian Benedyczak, ale nie chcę wchodzić w same nazwiska. Czekają mnie trudne decyzje. Żukowski i Buksa to zawodnicy grający w drugiej lidze, co oznacza, że musimy szukać głęboko. Na pewno coś wymyślimy i będziemy próbować korzystać z graczy, którzy są do dyspozycji – przyznał bez ogródek selekcjoner.
Jan Urban na temat Ellisa Simmsa
Od pewnego czasu w kręgu reprezentacyjnych zainteresowań przejawia się nazwisko Ellis Simmsa, napastnika Coventry City, a więc beniaminka Premier League. Jego drużyna sezon zaczęła katastrofalnie. Przegrała wszystkie cztery dotychczasowe spotkania i nie strzeliła jeszcze żadnego gola.
Czy Simms, który czeka na przyznanie polskiego obywatelstwa, może w przyszłości zagrać w reprezentacji?
– Jest taki temat. Zawodnicy z polskimi korzeniami mają prawo być traktowani tak samo, jak każdy inny Polak z paszportem – stwierdził Urban.
Selekcjoner tonuje jednak nastroje.
– To nie jest Haaland, to nie jest nie wiadomo jakiego pokroju zawodnik. Regularnie grał w Championship, ale w Evertonie już nie do końca mu wychodziło. Najpierw papiery: paszport i wszelkie formalności. Dopiero potem będzie rozpatrywany. Jeśli uznamy, że będzie w stanie pomóc reprezentacji, zostanie powołany. Jeśli nie, to będziemy czekać na jego lepszą formę. Nie jest tajemnicą, że się nim interesujemy – powiedział Urban.