Jan Urban tłumaczy się z powołań. Dlaczego zabrakło Skorupskiego?

Adrian Mańko

06 listopada 2026, 12:11 • 3 min czytania 0

Reklama
Jan Urban tłumaczy się z powołań. Dlaczego zabrakło Skorupskiego?

Jan Urban ogłosił powołania na najbliższe mecze reprezentacji Polski z Rumunią i Szwecją. W rozmowie z Mają Strzelczyk (TVP Sport) i Tomaszem Włodarczykiem (Meczyki) selekcjoner wyjaśnił swoje decyzje personalne. Odniósł się między innymi do nieobecności Łukasza Skorupskiego, sytuacji młodych zawodników, a także piłkarzy, którzy tym razem nie znaleźli się w kadrze.

Reklama

Jan Urban o braku Łukasza Skorupskiego. Selekcjoner patrzy w przyszłość

Jednym z tematów konferencji była obsada bramki. Jan Urban wyjaśnił, dlaczego zdecydował się na inne rozwiązania, zwracając uwagę, że reprezentacja musi stopniowo szukać nowych możliwości również na tej pozycji.

– Gdybym myślał tylko tu i teraz, Skorupski, najbardziej doświadczony, gra. Ja patrzę dalej. W którymś momencie trzeba jakieś zmiany zrobić. Złej krwi nie ma – powiedział selekcjoner.

Urban przypomniał również o sytuacji Kamila Grabary i Marcina Bułki, którzy w normalnych okolicznościach walczyliby o miejsce między słupkami.

– Gdybyśmy mieli do dyspozycji Bułkę i Grabarę, to byłby inny skład. To oni walczyli o bluzę z numerem jeden. Bułka wykorzystał swoją szansę, ale takie życie, taki los, że czasami przydarzają się kontuzje – tłumaczył.

Reklama

Selekcjoner odniósł się także do młodych zawodników, którzy mogą w przyszłości odgrywać ważną rolę w reprezentacji. Wspomniał między innymi o Oskarze Kubiaku, Michale Gurgulu i Jakubie Krzyżanowskim. Zaznaczył, że nie wszyscy mogą otrzymać powołanie w tym samym momencie, ale ich rozwój jest obserwowany.

Urban wyjaśnił nieobecność kilku zawodników. Wiśniewski nie jest skreślony

Jan Urban został również zapytany o nieobecność Przemysława Wiśniewskiego. Selekcjoner zapewnił, że wcześniejsza wypowiedź Przemysława nie miała wpływu na decyzje dotyczące kadry.

– Wiśniewski nie jest skreślony. To była niefortunna wypowiedź Przemka. On na pewno też się zreflektował, ale to nie miało żadnego wpływu. Po prostu chcemy zobaczyć Kamila [Piątkowskiego – przyp. red.] – wyjaśnił.

Urban podkreślił również, że brak powołania dla Bartosza Nowaka nie oznacza, że nie docenia jego występów w GKS-ie Katowice. Zwrócił jednak uwagę na dużą konkurencję na tej pozycji, wymieniając między innymi Sebastiana Szymańskiego i Kacpra Urbańskiego.

Reklama

– To, że Bartek wyróżnia się w Ekstraklasie, brawo. Ale to nie świadczy o tym, że dostajesz się do reprezentacji. Na twoim miejscu jest ktoś, kto jest naprawdę mocny. Patrzymy na zawodników troszeczkę młodszych – zaznaczył.

Selekcjoner odniósł się także do sytuacji Bartosza Slisza, Jakuba Piotrowskiego i Bartosza Kapustki. Zapewnił, że żaden z nich nie został definitywnie skreślony. Chce natomiast przyjrzeć się z bliska innym zawodnikom, między innymi Bartoszowi Mazurkowi i Łukaszowi Porębie, którzy regularnie występują w swoich klubach.

„Karol to pracuś”

Wśród poruszonych tematów znalazła się również pozycja napastnika. Urban pozytywnie wypowiedział się o Karolu Świderskim, podkreślając jego zaangażowanie i pracę wykonywaną na boisku. Notabene tenże został wpisany do listy powołanych na pozycji… pomocnika.

– Karol nie jest typową dziewiątką, ale odda wszystko na boisku. I w ofensywie, i defensywie. Jest strasznym pracusiem, zawodnikiem, którego każdy trener szanuje za pracę. Poza tym w ostatnim czasie strzela w Ekstraklasie. Ja mu ufam – stwierdził.

Reklama

Selekcjoner odniósł się również do roli Jakuba Kamińskiego w klubie, który po dobrym występie przeciwko Milanowi i zdobytej bramce oraz asyście nie otrzymywał kolejnych szans na regularną grę. Urban zaznaczył, że zawodnik musi najpierw odzyskać rytm meczowy i formę po kontuzji.

Na koniec pojawił się temat Roberta i jego występu przeciwko Bośni i Hercegowinie. Zdaniem Urbana nie był to najlepszy występ napastnika, a wpływ na jego dyspozycję mogła mieć sytuacja, w której się znajdował. Chodziło o jet lag.

– To nie był nasz Robert w meczu z Bośnią, moim zdaniem miało to wpływ na jego grę. Będziemy rozmawiali o tym, jak on się czuje i wtedy zdecydujemy – zapowiedział selekcjoner w kontekście najbliższego meczu biało-czerwonych.

zebrał: Braian Wilma

Reklama

fot. Newspix

0 komentarzy
Adrian Mańko

Wychowanek świętej pamięci Lubelskiego Sport Expressu, do którego trafił jeszcze w liceum, wyłowiony jako młody talent portalu Lublinianka.NET. W Lubliniance od 20 sezonów pełni rolę spikera, a w dziennikarstwie zwiedził kilka tytułów, ostatnio Dziennik Wschodni. Najdłużej pracował jednak na chwałę jednego z buków. Od 2005 roku tworzy własny projekt piłkarski - LAKP. Piłka nożna? Zawsze i wszędzie! Liga Mistrzów, Premier League, Ekstraklasa, okręgówka, B-klasa. Wszystko jedno. Nie gra w padla. Ale gra w tenisa. Lubi też żużel.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

Karty na stół! Urban ogłosił powołania. Nie ma Nowaka, Skorupskiego, Gurgula…

Adrian Mańko
46
Karty na stół! Urban ogłosił powołania. Nie ma Nowaka, Skorupskiego, Gurgula…

Piłka nożna

Reklama
Piłka nożna

Karty na stół! Urban ogłosił powołania. Nie ma Nowaka, Skorupskiego, Gurgula…

Adrian Mańko
46
Karty na stół! Urban ogłosił powołania. Nie ma Nowaka, Skorupskiego, Gurgula…