Peter Moore od pewnego czasu jest związany z Wisłą Kraków także w wymiarze biznesowym. Były prezes Liverpoolu i jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci branży gier komputerowych w rozmowie z Ryszardem „Rysławem” Chojnowskim opowiedział o swoim zaangażowaniu w „Białą Gwiazdę”. Anglik zdradził również, jakie ma marzenie związane z krakowskim klubem.
Peter Moore udziałowcem Wisły Kraków
Peter Moore to postać doskonale znana zarówno kibicom piłkarskim, jak i fanom gier komputerowych. Liverpoolczyk w przeszłości pracował między innymi dla Segi przy konsoli Dreamcast, a następnie dla Microsoftu, gdzie odpowiadał za rozwój marki Xbox. Później związał się również z Electronic Arts.
W latach 2017-2020 pełnił funkcję prezesa Liverpoolu. W tym okresie The Reds, prowadzeni przez Jürgena Kloppa, zdobyli pierwsze od 30 lat mistrzostwo Anglii.
Od 2025 roku Moore jest natomiast mniejszościowym udziałowcem Wisły Kraków. Jak sam opowiedział w rozmowie z Ryszardem Chojnowskim na kanale Rysław, jego przygoda z krakowskim klubem rozpoczęła się dość przypadkowo.
Moore: „Rzuciłem się w to od razu”
Moore przyjechał do Krakowa za sprawą firmy zajmującej się projektem gry przypominającej Monopoly oraz koncepcją gry geolokacyjnej wykorzystującej rozwiązania znane z Pokemon Go. Podczas pobytu w Polsce został zaproszony na spotkanie z właścicielem Wisły Jarosławem Królewskim.
– Jest tu człowiek, który chciałby cię poznać i oprowadzić po swoim stadionie. To właściciel Wisły Kraków. Niezwykły człowiek, który zbudował firmę od sztucznej inteligencji o nazwie Synerise – wspominał Moore.
Obaj szybko znaleźli wspólny język, między innymi ze względu na zamiłowanie do piłki nożnej oraz doświadczenie technologiczne.
– Niedługo potem powiedział: „Chciałbym, żebyś zaangażował się bardziej formalnie. Chciałbym, żebyś został udziałowcem klubu i pomagał mi przemyśleć te rzeczy i korzystał ze swojego doświadczenia”. Rzuciłem się w to od razu – zdradził Anglik.
Moore podkreśla, że jego kontakt z Królewskim jest bardzo częsty.
– Rozmawiam z Jarosławem praktycznie codziennie. Dwa tygodnie temu wróciłem z czwartego wyjazdu do Krakowa w niecałe osiemnaście miesięcy. To miasto jest niesamowite – powiedział.
Były prezes Liverpoolu zachwycony Wisłą
71-latek nie ukrywa, że bardzo mocno związał się z Wisłą i Krakowem. Szczególnie cieszy go powrót klubu do Ekstraklasy po czterech sezonach spędzonych na jej zapleczu.
– Kocham to. I ten awans do Ekstraklasy po czterech latach… Nie chcę nazywać pierwszej ligi pustynią, ale chodziło o to, żeby Wisła wróciła tam, gdzie jej miejsce, czyli tu, gdzie jesteśmy – stwierdził Moore.
Anglik regularnie ogląda również mecze „Białej Gwiazdy”.
– Oglądam każdy mecz, tu w Stanach. Mogę więc obserwować zawodników. Myślę, że jesteśmy w dobrym położeniu. Kocham w tym mieście wszystko: ludzi, klub, ludzi, którzy klubem kierują, samych zawodników, których poznałem, sztab szkoleniowy. To niesamowite – przyznał.
Moore zwraca uwagę również na działalność Wisły wykraczającą poza pierwszą drużynę.
– Kocham ten klub, i to nie tylko tych jedenastu zawodników. To piłka niewidomych, AMP futbol, to, co klub robi dla swojej społeczności, dla ludzi Krakowa, miasta – powiedział.
Moore marzy o meczu Wisły z Liverpoolem
Były prezes Liverpoolu ma też konkretne marzenie. Chciałby zobaczyć na stadionie przy Reymonta 22 spotkanie Wisły z jego ukochanym angielskim klubem.
Taki mecz oznaczałby jednocześnie, że Krakowianie ponownie znaleźli się w europejskich pucharach.
– Chciałbym, żeby doszło do meczu Liverpoolu z Wisłą, bo to oznaczałoby, że Wisła weszła do europejskich pucharów. Mam nadzieję, że wejdzie – powiedział Moore.
Anglik wyobraża już sobie moment, w którym na stadionie Wisły pojawi się jeden z europejskich gigantów.
– Czekam na dzień, czy to w Lidze Konferencji, czy w Lidze Mistrzów, kiedy będę mógł być na Reymonta 22 i witać drużynę z Niemiec, Anglii, Francji czy Hiszpanii, i przeżyć tamte wielkie chwile na nowo – dodał.
W rozmowie z Ryszardem Chojnowskim Moore poruszył również wiele innych tematów. Opowiedział między innymi o rywalizacji Xboxa z PlayStation, swoich charakterystycznych tatuażach oraz walce serii FIFA z Pro Evolution Soccer.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix