Tyle zarabia Rybus w Pelikanie Łowicz. Zaskakująca kwota

Kacper Korpak

04 września 2026, 17:13 • 2 min czytania 2

Reklama
Tyle zarabia Rybus w Pelikanie Łowicz. Zaskakująca kwota

Maciej Rybus wrócił do Pelikana Łowicz po blisko 20 latach i tam kontynuuje swoją piłkarską karierę. Były reprezentant Polski nie patrzył jednak na zarobki i liczy się dla niego sam fakt grania w piłkę. Według „Faktu” zawodnik zarabia w Łowiczu najmniejsze możliwe pieniądze. 

Reklama

Tyle zarabia Rybus w Pelikanie Łowicz

Po wielu latach gry w Rosji, w lipcu tego roku Maciej Rybus wrócił do Polski. Podpisał umowę z klubem, którego jest wychowankiem. Mowa oczywiście o Pelikanie Łowicz. Co ciekawe, były reprezentant Polski nie pobiera w swoim klubie dużej pensji. Wręcz przeciwnie. Kwota jaką co miesiąc uzyskuje Rybus to najniższe dopuszczalne wynagrodzenie przy zawodowym kontrakcie w Polsce. Oznacza to, że na konto 37-latka wpływa 500 zł netto miesięcznie.


Przed powrotem do Polski Rybus występował w niezawodowej lidze dla influencerów. To wszystko dlatego, że po rozstaniu z Rubinem Kazań w 2024 roku, Polak nie mógł znaleźć nowego pracodawcy. Po ataku Rosji na Ukrainę w 2022 r. Rybus zdecydował się zostać w Rosji, za co spotkała go ogromna krytyka. Spowodowało to również, że skończyła się jego przygoda z grą w koszulce z orzełkiem na piersi.

Mógł grać w 1. lidze

Oferta z Pelikana Łowicz nie była jednak jedyną, jaką Rybus otrzymał od polskich zespołów. Jego usługami zainteresowana była także Unia Skierniewice, czyli beniaminek 1. ligi. Mimo atrakcyjniejszej finansowo oferty, zawodnik postanowił dołączyć do Pelikana, którego jest wychowankiem. Najpierw trenował z zespołem, a potem zdecydował się podpisać z nim kontrakt.

Reklama

W przeszłości Rybus występował w wielu rosyjskich klubach, ale także w Olympique Lyon oraz Legii Warszawa. Boczny obrońca łącznie zanotował w swojej karierze 436 spotkań, w których 40 razy trafiał do siatki rywala i zanotował 58 asyst.

W latach 2012-2020 był ważną postacią w reprezentacji Polski. Jego licznik występów w koszulce z orzełkiem na piersi zakończył się na 66 spotkaniach. Być może, gdyby podejmował inne życiowe wybory, ten dorobek byłby jeszcze bardziej okazały.

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Niższe ligi

Reklama