Kolejny Polak za granicą zakończył sezon. Poważna kontuzja

Marcin Ziółkowski

04 września 2026, 17:59 • 2 min czytania 0

Reklama
Kolejny Polak za granicą zakończył sezon. Poważna kontuzja

Jakub Stolarczyk na wiosnę spadł z Leicester City do trzeciej ligi. Tak wielka degrengolada mistrzów Anglii sprzed 10 lat to coś bardzo zaskakującego i żyła tym cała Anglia. Po rozpoczęciu sezonu w League One, Polak był początkowo zmiennikiem Alexa McCarthy’ego, ale po czystym koncie w trzeciej kolejce Russell Martin postawił na niego. Nasz rodak miał jednak gigantycznego pecha. W czwartej serii spotkań doznał kontuzji i nie zagra do końca sezonu.

Reklama

Stolarczyk z pechowy jubileuszem

Takie wieści na tym etapie sezonu to jedna z najgorszych możliwych wiadomości dla piłkarza. Gorsza może być jedynie diagnoza tego typu przed wielkim turniejem, na udział w którym mocno się pracowało. Niestety, Jakub Stolarczyk już na tym etapie rozgrywek 2026/27 musi skoncentrować się na kolejnym sezonie. Jak wyjawił klub w oficjalnym komunikacie, Polak podczas meczu z Plymouth Argyle zerwał więzadło krzyżowe w kolanie.

Choć mamy dopiero 4 września, kontuzja, której doznał Stolarczyk jest już drugą tego typu wśród Polaków w ligach zagranicznych. Kilka dni wstecz podobną diagnozę usłyszał obrońca Maik Nawrocki, który latem zamienił Celtic Glasgow na RC Lens. W nowym klubie zdążył już wygrać Superpuchar Francji.

Reklama

– Nie jest dobrze. Czuję ogromne rozczarowanie z powodu naszego wielkiego gościa. Będzie poza grą do końca sezonu. To, co trafiło mu się z kolanem było zupełnie niegroźne.  Jedyny promyk nadziei, jaki obecnie widzę to fakt, że on i Ben Nelson będą razem się rehabilitować, mają bardzo podobną sytuację – powiedział szkoleniowiec Lisów, Russell Martin.

Bramkarz Leicester City ucierpiał na samym początku ligowego starcia przeciwko Plymouth Argyle. Już w pierwszej minucie, na skraju pola karnego doszło do incydentu z Polakiem i Ronanem Curtisem. Stolarczyk leżał pewien czas na murawie, zanim udzielono mu pomocy medycznej. Z boiska został zniesiony na noszach, a Russell Martin obawiał się o najgorsze. Niestety, jego obawy się potwierdziły.

Stolarczyk do tej pory w pierwszej drużynie Lisów rozegrał 50 meczów. Dziesięć z nich miało miejsce na poziomie Premier League, gdzie premierowy występ zanotował na Anfield w Liverpoolu. Pomimo dwóch spadków z Leicester, Polak pozostał w drużynie. Jego kontrakt wygasa latem przyszłego roku. Wliczając w to trzy wypożyczenia, Stolarczyk należy do Leicester City od 2017 roku.

Leicester po rozegraniu czterech spotkań zajmuje 13. lokatę w League One. Pechowy dla Stolarczyka mecz z Plymouth był pierwszym zwycięskim w tym sezonie ligowym. Wcześniej Lisy ograły jedynie czwartoligowe Northampton Town w Carabao Cup.

Reklama

 

 

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama