Jacek Zieliński o Legii: Czego się po niej spodziewać? Nie wiem

Mikołaj Duda

01 lutego 2026, 14:31 • 2 min czytania 9

Jacek Zieliński o Legii: Czego się po niej spodziewać? Nie wiem

Na starcie z Koroną Kielce przypadnie oficjalny debiut Marka Papszuna w roli trenera Legii. Jacek Zieliński zdaje sobie sprawę, że przez osobę byłego szkoleniowca Rakowa to nie będzie ten sam zespół, co w trakcie rundy jesiennej. Spodziewa się trudnego meczu przy Łazienkowskiej, dodając że obecna sytuacja w tabeli nie do końca oddaje rzeczywistą moc Wojskowych. Jednocześnie uważa, że jego piłkarze są dobrze przygotowani i z optymizmem czeka na start spotkania.

Reklama

Jacek Zieliński na konferencji prasowej przed meczem z Legią – cytowany przez portal Legia.net – podzielił się swoimi spostrzeżeniami i nadziejami przed starciem przy Łazienkowskiej. Zaznaczył, że praktycznie wszyscy jego podopieczni są zdrowi i gotowi do gry. Jednocześnie dodał, że jest zadowolony z dwóch transferów, jakie dotychczas przeprowadziła Korona. Do Kielc trafił Mariusz Stępiński, który już w sparingach w Turcji pokazał się z bardzo dobrej strony oraz Simon Gustafson ze szwedzkiego Hacken.

Korona idzie w jakość. Simon Gustafson to „ostatni puzzel” w zespole

Reklama

– Mieliśmy możliwość oglądania sparingów Legii. Na pewno wyciągnęliśmy wnioski, zostały one przekazane na czwartkowej i piątkowej odprawie. Widać pewne symptomy tego, co Marek Papszun długi czas wprowadzał i robił to doskonale w Rakowie. Spodziewamy się trudnego meczu, ale jesteśmy na to przygotowani. Mocno popracowaliśmy w zimowym okresie i z optymizmem patrzymy na to, co będzie się działo w niedzielę – dodał trener Korony Kielce.

Korona Kielce rok zacznie meczem z Legią. „Spodziewamy się bardzo trudnego spotkania”

Korona ma za sobą całkiem udaną rundę jesienną, po której realnie może patrzeć w stronę pozycji, dających miejsce w eliminacjach Ligi Konferencji. Po 18 kolejkach zespół Jacka Zielińskiego ma na koncie 24 punkty i po potencjalnym zwycięstwie w Warszawie może mocno zbliżyć się do czołówki. Nawet przy najmniej korzystnym układzie innych spotkań miałaby zaledwie trzy punkty straty do czwartej lokaty.

Trener Kielczan zaznaczył, że obecna sytuacja w tabeli i miejsce stołecznej drużyny w strefie spadkowej – w kontekście zmiany trenera Legii – nie ma większego znaczenia i do końca nie wie, czego może spodziewać się po swoim przeciwniku.

– Czego można się spodziewać po Legii? Nie wiem. To dopiero pokaże boisko. Bardziej skupiamy się na sobie. Zdajemy sobie sprawę, że w Warszawie była zmiana trenera i będzie nowy system gry. To zawsze bodziec dla zawodników, nowe wyzwanie. Spodziewamy się bardzo trudnego spotkania. Nikt nie sugeruje się tym, co działo się jesienią, czy pozycją Wojskowych w tabeli, bo to nie ma nic do rzeczy.

Pierwszy gwizdek sędziego w debiutanckim meczu Marka Papszuna w roli trenera Legii już o 17:30.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

9 komentarzy

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama