Biorąc pod uwagę jego wieloletnie sportowe doświadczenie, można być chyba całkiem dobrej myśli. Na prezesa Polskiego Związku Biathlonu kandyduje bowiem Tomasz Sikora, wicemistrz olimpijski z Turynu i nasz najbardziej utytułowany biathlonista.
Były sportowiec, niedawno odnajdujący się w roli komentatora podczas włoskich igrzysk, zdradził swoje plany w rozmowie z portalem WP SportoweFakty. – Obserwuję tę dyscyplinę z boku i wydaje mi się, że są rzeczy, które można zrobić inaczej. Dysponujemy zbliżonym budżetem do Francji, czy Szwecji, a sukcesami znacząco odstajemy od tych krajów. To pokazuje, że problem leży głębiej niż w samych finansach – przekonuje Sikora.
A chwilę później potwierdza, że ma zamiar kandydować w czerwcowych wyborach na prezesa związku. – Zastanawiałem się nad tym od roku i doszedłem do wniosku, że jestem gotowy. Namawiano mnie kilka lat temu, ale wtedy nie czułem tego tak, jak teraz. Mam szczegółowy plan i ludzi, którzy mogliby reformować biathlon – mówi.
Tomasz Sikora kandydatem na prezesa Polskiego Związku Biathlonu
Tomasz Sikora jest żywym dowodem na to, że w biathlonie możemy odnosić znaczące sukcesy. Problem w tym, że właściwie jedynym – jego medal olimpijski to absolutny rodzynek, podobnie jak wyjątkowy był zdobyty przez niego tytuł mistrza świata w biegu indywidualnym na 20 kilometrów z 1995 roku.
– Zdaję sobie sprawę z trudności, ale uważam, że to właściwy czas, bym spróbował coś stworzyć i zwrócił mój dług wobec środowiska biathlonowego, które kształtowało mnie od dziecka – twierdzi Sikora.
CZYTAJ WIĘCEJ O SPORTACH ZIMOWYCH NA WESZŁO:
- Stoch o swoich odczuciach: Walczą we mnie dwie, może nawet trzy siły
- Schodzimy na ziemię. Skoczkowie sobie nie radzą
- Kacper Tomasiak zrobił swoje. Polak wicemistrzem świata juniorów
Fot. Newspix