Bruk-Bet nie był w stanie w Katowicach zdobyć choćby jednego punktu. To spowodowało, że niezależnie od wyników innych spotkań, stracił nawet matematyczne szanse na utrzymanie się na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Tym samym po roku wraca na zaplecze Ekstraklasy. Swoją drogą, Termalica stała się w Polsce klubem, o którym w Anglii powiedzieliby up-and-down.
Przed tą kolejką sytuacja zespołu Marcina Brosza i tak do najlepszych nie należała. Po pięciu porażkach w siedmiu ostatnich spotkaniach strata do pierwszej bezpiecznej lokaty wynosiła aż dziewięć punktów, a po piątkowej wygranej Legii zwiększyła się do dziesięciu. W każdym razie nawet remis przy Nowej Bukowej przynajmniej na chwilę przedłużyłby szanse Słoników na pozostanie w elicie. GKS Katowice wygrał 5:1, więc już oficjalnie przyklepał powrót beniaminka do Betclic 1. Ligi.
Tu analizowaliśmy możliwe scenariusze na spadek Bruk-Betu już w ten weekend
Trzecie podejście Bruk-Betu do Ekstraklasy. Drugie zakończone po pierwszym sezonie.
Dla ekipy z Niecieczy było to trzecie podejście do Ekstraklasy w historii klubu. Najbardziej udane okazało się to pierwsze. Jako beniaminek w sezonie 2015/16 zakończyła zmagania dwie lokaty nad strefą spadkową. Rok później Słoniki dość zaskakująco znalazły się w gronie drużyn w grupie mistrzowskiej i rozgrywki zakończyły sezon na rekordowym ósmym miejscu.
Z Ekstraklasą Bruk-Bet pożegnał się dopiero w trzecim sezonie po wywalczeniu awansu. Na niższy szczebel rozgrywkowy zleciał do spółki z Sandecją Nowy Sącz, przy czym do pierwszej lokaty nad kreską jego strata wyniosła zaledwie jeden punkt.
Po trzech latach spędzonych w 1. Lidze ekipa z gminy Żabno w końcu doczekała się powrotu do grona najlepszych. Tym razem ta przygoda miała ekspresowe zakończenie. Jako beniaminek – razem z Wisłą Kraków i Górnikiem Łęczna – znalazła się w gronie trzech spadkowiczów.
Warto zauważyć, że w tym sezonie Bruk-Bet może zaliczyć najbardziej efektowny spadek spośród dotychczasowych. Jeszcze nigdy Słoniki nie opuściły Ekstraklasy jako zespół z ostatniego miejsca tabeli. Prawdopodobnie uniknięcie takiego wstydliwego osiągnięcia będzie dla Marcina Brosza celem na trzy ostatnie kolejki. Zadanie do najłatwiejszych jednak należało nie będzie. Przedostatnia Arka ma na koncie aż sześć punktów więcej.
Termalica jest w stanie sprawiać niespodzianki, ale rzadko. Często grała ładnie, lepiej od rywala, ale nieskutecznie i przegrywała. Wystarczy sobie zerknąć na przykład na statystykę strzałów celnych na mecz. Zespół Marcina Brosza ma ich 4,26 i zajmuje pod tym względem dziewiąte miejsce. Jak przerzucimy statystykę na oczekiwane gole na mecz, to Bruk-Bet będzie szósty od końca, czyli też nienajgorzej.
Forma drużyny dostarczona przez Superscore
Do rozegrania pozostały zespołowi z Niecieczy domowe mecze z Legią i Lechią, a także wyjazd do Gdyni na starcie z Arką. Po 31 kolejkach ma na koncie 28 punktów. Jedyną dobrą informacją dla Niecieczan jest fakt, że na pewno nie będą najsłabszym spadkowiczem od momentu zmiany systemu rozgrywek. Ten tytuł należy do Miedzi Legnica, która w sezonie 2022/23 spadła z Ekstraklasy, mając na koncie zaledwie 23 punkty.
Czytaj więcej na Weszło:
- Misiura ma cel. „Coś postawić w tej szczecińskiej, pustej gablocie”
- Oto następca Tomasa Bobcka? Miał już podpisać kontrakt z Lechią
- Co ze zdrowiem Aliego Gholizadeha? Rzecznik Lecha zabrał głos
Fot. Newspix