Thomasberg: Nie rozumiem polskiej mentalności, ale czułem, że kibice oczekiwali więcej

Przemysław Michalak

14 kwietnia 2026, 00:04 • 2 min czytania 1

Reklama
Thomasberg: Nie rozumiem polskiej mentalności, ale czułem, że kibice oczekiwali więcej

Pogoń Szczecin przystępowała do starcia z Piastem jako drużyna ze strefy spadkowej, ale wygrała w Gliwicach 2:0 i od razu awansowała na dwunaste miejsce w tabeli. Wyprzedziła również swojego poniedziałkowego rywala.

Reklama

Nic dziwnego, że trener Thomas Thomasberg znajdował się w dobrym humorze. Presja na jego drużynie stała się olbrzymia. Kibice przed meczem wywiesili transparent domagający się pokazania ambicji i tym razem ich oczekiwania zostały zaspokojone.

Trener Pogoni Szczecin widział na boisku silną mentalność i poświęcenie

Oczywiście to bardzo ważne zwycięstwo. Po ostatnim meczu mieliśmy ciężki tydzień. Nie rozumiem wprawdzie polskiej mentalności, ale czułem, że kibice oczekiwali od nas więcej. Po meczu z Legią mieliśmy nieco problemów kadrowych i musieliśmy znaleźć nowy skład defensywy na dzisiejsze spotkanie. Dziś oczekiwałem, byśmy byli jednością i drużyną. Widziałem na boisku po naszej stronie piłkarzy, którzy byli silni mentalnie i poświęcali się jeden za drugiego. Wszyscy nasi piłkarze razem ciężko pracowali na to zwycięstwo i to mi się podobało – powiedział duński szkoleniowiec, cytowany przez pogonszczecin.pl.

– W sobotę czeka nas kolejne ważne spotkanie. Nie wiadomo, ile punktów będzie potrzeba do utrzymania. Nie możemy oglądać się na inne zespoły, tylko musimy patrzeć na siebie i walczyć w każdym kolejnym meczu. Wierzę, że w sobotę zagramy z tą samą mentalnością co dziś. Jeśli tak będzie, to będzie to dobry prognostyk na kolejne spotkania – dodał Thomasberg.

Pogoń ucieka, a Piast jednak chce powalczyć o spadek

Reklama

Trener Portowców był bardzo zbudowany postawą poszczególnych zawodników. Niektórych pochwalił personalnie.

– Przed tym meczem wymagałem też tego, by poszczególni piłkarze wzięli na siebie odpowiedzialność w obecnej sytuacji. O to, by pokazali charakter. Dziś to było widoczne. Myślę, że wszyscy wzięli na siebie odpowiedzialność. Począwszy od naszego golkipera, który zachował czyste konto i popisał się kilkoma ważnymi interwencjami, przez dwóch naszych środkowych obrońców, którzy dali nam pewność w defensywie. Cały zespół pokazał się walecznie. Dobrze pokazał się nasz kapitan, Fredrik Ulvestad. Tak samo „Grosik”, który przez większą część tygodnia był chory, a mimo to przyjechał tu z nami i gdy był potrzebny wszedł na boisko i nam pomógł – cieszył się Duńczyk.

Pogoń Szczecin w następnej kolejce zagra u siebie z otwierającym tabelę Lechem Poznań. Jeżeli Portowcy wygrają, zbliżą się do Kolejorza na sześć punktów.

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

Fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama