W pierwszej po wrześniowo-październikowej przerwie reprezentacyjnej kolejce Betclic 1. Ligi może dojść do derbów zwolnionych przez Raków w tym roku trenerów. Piłkarze Łukasza Tomczyka podejmą bowiem zespół, który po minionej serii gier stracił szkoleniowca. Przejąć go może następca Tomczyka w Rakowie. W odwodzie jest jeszcze asystent Marka Papszuna.
Miedź znów nie miała cierpliwości
Drugi raz z rzędu Miedź Legnica zwolniła trenera już po kilku kolejkach nowego sezonu. Przed rokiem pracę po zaledwie trzech kolejkach stracił Wojciech Łobodziński, który ledwie dwa miesiące wcześniej otarł się z Miedzianką o awans do Ekstraklasy. Teraz po ośmiu kolejkach rozstano się z następcą Łobodzińskiego – Januszem Niedźwiedziem. 44-latek poleciał po serii trzech ligowych meczów bez wygranej, podczas której jego były już zespół zdobył tylko punkt. Zapunktował z Chrobrym, który trzy dni wcześniej wyeliminował Legniczan z Pucharu Polski.
Zwolnienie Niedźwiedzia nieco przypomina rozstanie z poprzednikiem Łobodzińskiego – Ireneuszem Mamrotem. W marcu 2025 roku został zwolniony mimo czwartego miejsca w tabeli i siedmiu punktów przewagi nad pierwszym miejscem spoza strefy barażowej. Niedźwiedź zaś we wrzesień wchodził jako lider Betclic 1. Ligi. Miedź sezon zaczęła od wyszarpanego punktu z wiecznie remisującym Podbeskidziem, ale już w sierpniu zaliczyła cztery wygrane w pięciu meczach. Mimo obniżki formy wciąż znajduje się w strefie walki o awans do Ekstraklasy.
Janusz Niedźwiedź nie jest już trenerem Miedzi ℹ️
Po porażce ze Stalą Rzeszów kontrakt ze szkoleniowcem został rozwiązany ❌
Trenerze, dziękujemy za pracę dla Miedzi i życzymy powodzenia w dalszej karierze 🤝 pic.twitter.com/KQGqluOQt5
— MKS Miedź Legnica (@MiedzLegnica) September 20, 2026
Niedźwiedź Miedziankę poprowadził w 42 meczach. Wygrał niemal połowę z nich, bo 20, porażek poniósł natomiast 13. Mimo rozczarowania na koniec zeszłego sezonu, jakim było wypadnięcie ze strefy baraży, klub postanowił przedłużyć z nim współpracę. Podobnie było latem 2025 roku z Łobodzińskim – mimo przegranej w finale baraży Miedź wyraziła chęć współpracy z zasłużoną dla klubu postacią w kolejnym sezonie.
Szybki powrót z bezrobocia?
Pierwszy po wrześniowo-październikowej przerwie reprezentacyjnej mecz zespół z Dolnego Śląska rozegra w Opolu. Niewykluczone, że 11 października o 20:15 dojdzie do derbów zwolnionych przez Raków w 2026 roku trenerów. Odrę prowadzi bowiem pożegnany po przegranym finale Pucharu Polski Łukasz Tomczyk, Legniczan może natomiast przejąć Dawid Kroczek – informuje Adam Sławiński z Kanału Sportowego. Byłaby to druga praca w karierze 37-latka na zapleczu Ekstraklasy. W sezonie 2021/22 prowadził na tym poziomie Resovię Rzeszów.
W odwodzie jest jeszcze były współpracownik Kroczka. Mowa o asystencie Marka Papszuna – Arturze Węsce. Panowie jesienią 2025 roku przecięli się w Rakowie. Węska w Częstochowie wylądował po sezonie 2023/24. Kroczek zaś rok później, po nieprzedłużeniu kontraktu z Cracovią. Dla Węski byłaby to pierwsza samodzielna praca na poziomie Betclic 1. Ligi. Jak dotąd prowadził tylko drugoligowe zespoły. W 2020 roku przez sześć miesięcy był trenerem Znicza, które zimą zamienił na rezerwy Lecha. Opuścił je w 2024 roku po spadku do 3. ligi.
Dawid Kroczek głównym kandydatem na trenera Miedzi Legnica.
Rozważany jest też Artur Węska, asystent Marka Papszuna.
— Adam Sławiński (@AdamSlawinski) September 21, 2026
Nowy trener przed legnicką widownią zadebiutuje w sobotę 17 października. O godzinie 15:30 Miedź podejmie otwierającą strefę spadkową Stal Mielec, która ma za sobą serię sześciu meczów bez wygranej. Cztery z tych meczów przegrała, w tym w ostatni weekend aż 1:7 z Lechią.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix