Żniwiarz pojawił się na zapleczu Ekstraklasy! Pierwszy trener bez pracy

Mikołaj Duda

20 września 2026, 10:24 • 3 min czytania 4

Reklama
Żniwiarz pojawił się na zapleczu Ekstraklasy! Pierwszy trener bez pracy

W Ekstraklasie już pożegnaliśmy kilku trenerów. Choćby Kazimierz Moskal stracił pracę w Wieczystej, Dawid Kroczek w Rakowie czy Aleksandar Vuković w Widzewie. Teraz przyszła pora na zwolnienie pierwszego szkoleniowca na drugim poziomie rozgrywkowym. Po słabszych wynikach w ostatnich spotkaniach więcej wolnego czasu będzie miał Janusz Niedźwiedź.

Reklama

Miedź Legnica ma spore ambicje, by po kilku latach ponownie spróbować swoich sił na poziomie Ekstraklasy. Z tego względu w letnim okienku transferowym dokonano kilku sporych wzmocnień, jednak wyniki w ostatnim czasie zdecydowanie nie zachwycały. Posadą za taki stan rzeczy przepłacił Janusz Niedźwiedź. O jego zwolnieniu najwyraźniej przesądził mecz ze Stalą Rzeszów.

Janusz Niedźwiedź nie jest już trenerem drużyny Miedzi Legnica. Po ligowej porażce zielono-niebiesko-czerwonych ze Stalą Rzeszów 2:3 kontrakt ze szkoleniowcem został rozwiązany. Trenerze, dziękujemy za pracę na rzecz Miedzi Legnica i życzymy powodzenia w dalszej karierze – czytamy w oficjalnym komunikacie klubu z Dolnego Śląska.

Reklama

Pierwszy trener w 1. lidze pożegnał się z pracą! Cztery ostatnie mecze bez zwycięstwa

Miedź Legnica całkiem udanie rozpoczęła nowe rozgrywki. Spośród sześciu ligowych meczów wygrała cztery, w tym choćby z Arką Gdynia i przez chwilę zajmowała nawet miejsce na fotelu lidera. Później przyszło jednak załamanie formy. A zaczęło się od porażki w Pucharze Polski z ligowym rywalem Chrobrym Głogów.

Później już w zmaganiach 1. ligi Miedzianka podzieliła się z tym rywalem punktami. Następnie uległa Lechii Gdańsk, a teraz także Stali Rzeszów. Jeszcze w pierwszej części rywalizacji podopieczni Marka Zuba trzy razy trafili do siatki rywala. Zresztą, dla ekipy z Podkarpacia było to piąte zwycięstwo z rzędu. To jednak nie uratowało posady Janusza Niedźwiedzia.

Nie tak sobie wyobrażaliśmy to spotkanie i jubileusz 55-lecia. Za pierwszą połowę jest mi wstyd. Z piłką byliśmy zbyt nerwowi. Wymuszone podania nakręcały kontry i rywala. Po przerwie wyglądało to lepiej. Natomiast nie zdążyliśmy, nie wykorzystaliśmy kilku szans – mówił po porażce ze Stalą już były szkoleniowiec Miedzianki.

Teraz władze klubu mają całkiem sporo czasu na rozejrzenie się za następcą 44-latka. Przez rozpoczynają się przerwę na kadrę Miedź kolejne spotkanie rozegra dopiero 11 października, gdy wybierze się do Opola na starcie z Odrą.

Reklama

Nie jest jednak wykluczone, że tak długi czas skłoni innych włodarzy do dokonania jakichś przetasowań. W mediach przewija się choćby, że spokojnie spać nie mogą Marek Jarolim z Arki Gdynia czy Damian Skiba ze Stali Mielec, która w ostatnim meczu przegrała aż 1:7 z Lechią Gdańsk.

W każdym razie Miedź w pierwszych dziewięciu meczach uzbierała 14 punktów, co przekłada się na piątą lokatę w tabeli.

Fot. Newspix

Reklama
4 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Szczęsny na ławce, Livaković w bramce. Flick ma swoje powody

Wojciech Piela
1
Szczęsny na ławce, Livaković w bramce. Flick ma swoje powody

Betclic 1. Liga

Reklama