Bayern Monachium wygrał przed własną publicznością 4:3 z Realem Madryt i awansował do półfinału Ligi Mistrzów. Bawarczycy zwyciężyli w dwumeczu 6:4. Rewanżowe spotkanie poprzedził jednak skandal i nieładne zachowanie niemieckich kibiców, z czego nie był zadowolony m.in. Kylian Mbappe.
Skandal podczas minuty ciszy. Mbappe zdegustowany
Zaledwie na kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem arbitra Slavko Vincicia środowisko Realu Madryt obiegła smutna informacja. Zmarł legendarny obrońca Królewskich, Jose Emilio Santamaria – urodzony w Urugwaju piłkarz, a później trener. Z Królewskimi czterokrotnie wygrywał Puchar Mistrzów i pięciokrotnie świętował mistrzostwo kraju. Jako szkoleniowiec trenował Espanyol, a także reprezentację Hiszpanii, którą prowadził m.in. na mistrzostwach świata w 1982 roku.
Władze Realu Madryt błyskawicznie poprosiły UEFA o możliwość zorganizowania minuty ciszy przed rozpoczęciem meczu z Bayernem. Organizacja wyraziła zgodę, zatem piłkarze zgromadzili się wokół środkowego koła, aby uhonorować zmarłego sportowca.
Planowano oddać hołd, ale sytuacja szybko przerodziła się w żenadę ze strony fanów Bayernu. Zamiast absolutnej ciszy, takiej jak na przykład przed spotkaniem Legia – Górnik w Warszawie, kibice na trybunach zaczęli krzyczeć. Choć znaczna część stadionu stanęła na wysokości zadania, zachowanie tej niewielkiej grupy było nie na miejscu.
Realizator transmisji uchwycił zawodników gości. Na pierwszym planie znalazł się Kylian Mbappe, którego reakcja była wymowna. Francuski napastnik był wyraźnie zniesmaczony i bardzo niezadowolony z postawy monachijskiej publiczności. Gracz Królewskich kręcił głową i patrzył z wyrzutem na fanów.
تابع حسابي الاساسي للمزيد من التغطيات : @I28HQ
PLEASE FOLLOW THIS ACCOUNT : @I28HQ pic.twitter.com/NetUsqLfDc— رسيفر الابطال (@ggs566) April 15, 2026
Bayern awansował do półfinału
Po minucie ciszy sędzia zagwizdał i rozpoczął się mecz rewanżowy ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Spotkanie fenomenalnie ułożyło się dla gości, bo już w pierwszej minucie błąd Manuela Neuera przy rozegraniu piłki wykorzystał Arda Guler. Królewscy cieszyli się z prowadzenia w meczu jedynie przez moment, bo niedługo później do wyrównania doprowadził Aleksandar Pavlović, który z najbliższej odległości pokonał zagubionego Andrija Łunina.
Jeszcze w pierwszej połowie Real wrócił na prowadzenie. Po kapitalnym rzucie wolnym drugiego gola w spotkaniu strzelił Guler. Znowu na reakcję Bayernu nie trzeba było długo czekać. Po precyzyjnym strzale piłkę w siatce ukraińskiego bramkarza umieścił Harry Kane. Tuż przed przerwą prowadzenie Królewskim z powrotem dał Kylian Mbappe.
W samej końcówce rozegrał się jednak dramat gości. Najpierw Eduardo Camavinga, który pojawił się na murawie w drugiej połowie, wyleciał z boiska za dwie żółte kartki, a następnie po pięknych strzałach zza pola karnego zwycięstwo i awans Bawarczykom zapewnili Luis Diaz oraz Michael Olise.
Bayern w półfinałowym dwumeczu zmierzy się z PSG. W drugim półfinale Arsenal zagra z Atletico Madryt.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Barcelona nie będzie grać inaczej. Ale to dobrze [KOMENTARZ]
- Dramat gwiazdy Liverpoolu. Nie pojedzie na mundial
- Raphinha grzmi po meczu. „Zostaliśmy okradzeni”
Fot. Newspix