Polak stanie przed szansą na zdobycie… Pucharu Izraela

Mikołaj Duda

15 kwietnia 2026, 23:08 • 3 min czytania 6

Reklama
Polak stanie przed szansą na zdobycie… Pucharu Izraela

Jeszcze za kadencji Fernando Santosa łapał się do kadry reprezentacji Polski. Jego kariera nie potoczyła się jednak tak, jak niektórzy przewidywali. Przegrał rywalizację o miejsce w składzie Rakowa i zdecydował się na przenosiny do Izraela. Teraz będzie miał szansę na zdobycie krajowego pucharu. 

Reklama

Ben Lederman w zeszłym sezonie znalazł się na zakręcie swojej kariery i nie wygląda na to, że transfer do Izraela, a konkretnie do Maccabi Tel Awiw znacząco poprawił jego sytuację. Raczej nie może liczyć na regularne występy i zazwyczaj nawet nie podnosi się z ławki rezerwowych. Nie zmienia to faktu, że wkrótce będzie miał okazję na zdobycie pierwszego trofeum od opuszczenia Częstochowy. Jego zespół wyszedł zwycięsko ze starcia półfinału krajowego pucharu, a sam Polak pojawił się na placu gry na ostatnich kilkanaście minut.

Wonderkid z USA, któremu Raków dał więcej niż Barcelona. Kim jest Ben Lederman?

Polak latem przeniósł się do Izraela. Teraz stanie przed szansą na trofeum

Ben Lederman długo był istotnym zawodnikiem Rakowa i wieszczono mu nawet, że w przyszłości może przenieść się do większego zagranicznego klubu. Środkowy pomocnik rzucił się w oczy Fernando Santosowi, który powołał go do reprezentacji na dwa zgrupowania. Piłkarz z amerykańskimi korzeniami debiutu się jednak nie doczekał.

W minionym sezonie 25-latek został praktycznie całkowicie odstawiony od gry przez Marka Papszuna. Mimo że nie zmagał się z żadnym poważniejszym urazem, to w zaledwie siedmiu występach rozegrał niespełna 250 minut. Raków nie przedłużył z nim wygasającego kontraktu i Lederman zdecydował się na przenosiny do Izraela.

Reklama

Zaczęło się dobrze, bowiem były zawodnik młodzieżowych grup Barcelony znalazł się w podstawowym składzie na oba spotkania drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów z Pafos. Później jego jedyne występy od pierwszej minuty w rundzie jesiennej to były spotkania w fazie ligowej Ligi Europy. Maccabi nie traktowało tych rozgrywek zbyt poważnie, czego efektem było aż siedem porażek na osiem meczów.

W lidze rozegrał zawrotne 75 minut w czterech występach. Jego ostatnim starciem rozegranym w dłuższym wymiarze czasowym był ćwierćfinał Pucharu Izraela z Maccabi Jaffa. Na placu gry spędził ponad godzinę, a jego zespół wygrał aż 5:0. Teraz w półfinale został przez trenera wpuszczony na boisko na nieco ponad 10 minut przed końcem podstawowego czasu, gdy jego Maccabi wygrywało 3:1 z Maccabi Hajfa (przeciwnik Rakowa z eliminacji bieżącej edycji Ligi Konferencji). Rywale byli w stanie strzelić jeszcze jednego gola, ale już losów spotkania odwrócić im się nie udało.

Ben Lederman wraz z kolegami cieszył się z awansu do finału, w którym zmierzy się z Hapoelem Beer Szewa. Tym samym 25-latek ma szansę na zgarnięcie kolejnego trofeum w karierze. W swoim dorobku ma dwa Puchary Polski, dwa Superpuchary oraz mistrzostwo zdobyte z Rakowem w 2023 roku.

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix
Reklama
6 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama