Dużo rzeczy w PZPN nie funkcjonowało albo nie działa do teraz. Było sporo afer, sporów i kompromitacji, jednak nasz związek nigdy nie był zagrożony aż tak poważnymi tarapatami finansowymi jak ten na Słowacji. To za sprawą… iPhone’ów.
Jak dowiedziały się lokalne media, Słowacki Związek Piłki Nożnej (SFZ), reprezentowany przez prezesa Jana Kovacika, podpisał umowę poręczenia za zobowiązania prywatnej firmy Best Press. Zgodnie z treścią porozumienia, związek miał zagwarantować spłatę należności w przypadku, gdyby główny kupujący nie wywiązał się z płatności.
Skandal na Słowacji. 17 milionów długu i oszust w tle
Kiedy nadszedł termin płatności faktur w listopadzie minionego roku, firma Best Press nie uregulowała należności. W rezultacie wierzyciel, zgodnie z umową, zażądał spłaty kwoty prawie 17 milionów euro od SFZ.
Dokładnie 16 950 429,49 euro jakby ktoś był ciekawy.
![]()
Wezwanie do zapłaty z listopada. SFZ ma 20 dni na uregulowanie należności. Źródło: Pravda
Dostawy telefonów były realizowane latem 2025 roku. Mimo że formalnym nabywcą była firma z Nitry (słowackie miasto) towar trafiał bezpośrednio do siedziby SFZ w Bratysławie przy ulicy Tomasikovej. Potwierdzają to dokumenty, na których widnieją hurtowe ilości iPhone’ów – na zdjęciu akurat 894 sztuki w kolorze białym czy 500 w kolorze różowym. Takich dostaw było dziesiątki.
![]()
źródło: Pravda
Partner z wyrokiem
Kontrowersje na Słowacji budzi dobór partnera biznesowego przez SFZ. Prezesem firmy Best Press jest bowiem Jan Sipos – postać z kryminalną przeszłością. W sierpniu 2025 roku został skazany za oszustwa majątkowe na kwotę 60 milionów euro, a obecnie odbywa karę pięciu lat aresztu domowego.
Mimo to SFZ twierdzi, że Best Press był ich wieloletnim partnerem. Ponadto związek przeprowadzał standardowe kontrole i analizował, czy firma nie ma długów.
Rzecznik słowackiego związku Juraj Curny zaprzecza, że federacja kiedykolwiek poręczyła tak gigantyczną kwotę. Według SFZ, poręczenie dotyczyło jedynie zakupu towarów na własny użytek związku o wartości nieprzekraczającej 15 tysięcy euro, które zostały spłacone. Związek utrzymuje, że nigdy nie zamawiał ani nie odebrał 17 tysięcy iPhone’ów. Odcina się także od dokumentów sugerujących 17 milionów długu.
Z drugiej strony kancelaria prawna potwierdziła, że reprezentuje klienta, któremu należy się zwrot pieniędzy. Prawnik Milan Malata poinformował, że został już złożony pozew w sądzie.
Podsumowując, jak dowiedziały się słowackie media, firma zarządzana przez człowieka skazanego później za milionowe oszustwa chciała kupić 17 tysięcy iPhone’ów. Z pomocą przyszedł Słowacki Związek, który, według dokumentów, zgodził się pokryć koszty, jeśli prywatna spółka nie da rady. I, ku zaskoczeniu wszystkich, firma nie zapłaciła, a federacja została z gigantycznym długiem.
Na reakcję państwa nie trzeba było długo czekać. Ministerstwo Sportu wstrzymało finansowanie SFZ ze środków publicznych. Decyzja zapadła po kontroli, która wykazała poważne niedociągnięcia.
Jeśli czarny scenariusz się ziści, ucierpieć może finansowanie reprezentacji, szkolenie młodzieży czy infrastruktura sportowa. Związek deklaruje jednak, że będzie się bronił wszystkimi dostępnymi środkami prawnymi.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Infantino, weź ty już spier… do Rosji
- Bojkot mundialu? Głos zabrała minister ds. sportu Francji
- Europa powinna zbojkotować mundial? „To zabolałoby Trumpa”
Fot. Newspix