Adrian Siemieniec o karze: Przyjmuję ją z pokorą

Maciej Piętak

03 października 2026, 16:46 • 3 min czytania 9

Reklama
Adrian Siemieniec o karze: Przyjmuję ją z pokorą

Adrian Siemieniec zabrał głos po sparingu z Polonią Warszawa. Choć Jagiellonia nieoczekiwanie przegrała 1:2, to nie wynik czy gra zawodników była głównym tematem pytań. Kilkanaście godzin wcześniej Komisja Ligi ogłosiła decyzję w sprawie „afery SMS-owej”, a karę skomentował trener Dumy Podlasia.

Reklama

Siemieniec: Przyjmuję karę z pokorą

Przypomnijmy: przed przedostatnią kolejką ubiegłego sezonu Adrian Siemieniec wysłał wiadomości do sędziego Arkadiusza Kamila Wójcika z prośbą o przekazanie ich Pawłowi Raczkowskiemu. Szkoleniowiec chciał, żeby arbiter uprzedzał go w trakcie meczu, gdy któryś z jego zawodników będzie blisko otrzymania żółtej kartki, która może skutkować zawieszeniem w ostatnim meczu rozgrywek.

Komisja Ligi nałożyła na trenera karę sześciu meczów dyskwalifikacji, 100 000 zł grzywny oraz zakaz udziału w zawodach Ekstraklasy przez okres dwóch lat w zawieszeniu na trzy lata.

– Nie chciałbym zbyt wiele o tym mówić, bo sprawa trwała bardzo długo. Był to trudny okres dla mnie, dla mojej rodziny, dla klubu, dla zawodników i dla nas wszystkich. Temat odbił się szerokim echem i ciągnął się miesiącami. Mamy decyzję Komisji Ligi. Ocenę i komentowanie tej decyzji pozostawiam opinii publicznej oraz mediom. Ja ze swojej strony przyjmuję ją z pokorą. Odbędę nałożoną na mnie karę i będę starał się robić wszystko, co w mojej mocy, aby pomagać drużynie. Na tym chcę się skupić. Patrzeć do przodu, czasu przecież nie cofniemy – zaczął Siemieniec, cytowany przez TVP Sport.

– Jeśli mam być absolutnie szczery, to formalnie w klubie jeszcze tego tematu nie poruszaliśmy. Taka rozmowa zapewne jest przed nami. Ja sam mam jednak jasne odczucie. Przyjmuję tę decyzję z pokorą i nie oceniam, czy kara jest za mała, czy za duża. Wszystko, co miałem do powiedzenia, powiedziałem. Najpierw przed Komisją Dyscyplinarną, potem przed Komisją Ligi. Złożyłem też oficjalne pisemne oświadczenie. Ze swojej strony temat wyczerpałem. Mogłem tylko przeprosić za zaistniałą sytuację i za błąd, który popełniłem, a następnie przyjąć decyzję komisji z pokorą – dodał.

Reklama

„Dla nikogo nie była to komfortowa sytuacja”

– W ostatnim czasie było za mało piłki, a za dużo spraw wokół niej. Ja również dołożyłem do tego swoją cegiełkę. Teraz chodzi mi o kierunek, w którym chcemy iść dalej. Ta decyzja to na pewno zakończenie pewnego etapu. Sytuacja długo pozostawała bez rozstrzygnięcia. (…) Uzupełniano materiał dowodowy, o czym mówił przewodniczący komisji. Trwało to długo i dla nikogo nie była to komfortowa sytuacja, także dla mnie jako trenera – kontynuował trener Jagiellonii.

– Dopóki nie było decyzji, nie było wiadomo, jakich konsekwencji się spodziewać. Obecnie, dzień po orzeczeniu, kara została wymierzona, a temat od strony proceduralnej jest zamknięty. Teraz będę odbywał karę. Chcę już po prostu skupić się na drużynie – zakończył.

Po ośmiu rozegranych meczach Jagiellonia zajmuje dziesiąte miejsce w lidze z dorobkiem dwunastu punktów. W następnym spotkaniu Białostoczanie zmierzą się przed własną publicznością z Górnikiem Zabrze. Początek starcia przy Słonecznej w sobotę, 10 października, o 20:15.

Reklama

Fot. Newspix

 

9 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama