Żużlowa sensacja! Faworyt do mistrzostwa skończy poza play-offami?

Kacper Korpak

21 czerwca 2026, 20:40 • 5 min czytania 2

Reklama
Żużlowa sensacja! Faworyt do mistrzostwa skończy poza play-offami?

Mecz pomiędzy Stelmet Falubazem Zielona Góra, a Betard Spartą Wrocław zapowiadał się niezwykle emocjonująco. Głównym słowem, który padał w dyskusjach przed tym spotkaniem to oczywiście „powrót”. Zespół z Zielonej Góry bowiem, po raz pierwszy w tym sezonie pojechał w podstawowym zestawieniu. Do drużyny po kontuzjach wrócili Dominik Kubera i Damian Ratajczak. W barwach Sparty po złamaniu reki wrócił natomiast były mistrz świata – Artiom Łaguta. 

Reklama

Mecz powrotów

Falubaz notuje fatalny sezon. Drużyna, która miała walczyć o medale, nie była w stanie zagrozić do tej pory w zasadzie nikomu. Pokonali jedynie drużynę z Częstochowy, ale nie oszukujmy się, pokonanie Włókniarza w tym sezonie jest prostsze niż zabranie dziecku zabawki. Złe wyniki spowodowały, że do dymisji podał się prezes Falubazu – Adam Goliński. To była pierwsza pozytywna informacja dla kibiców z Grodu Bachusa, którzy delikatnie mówiąc nie byli zadowoleni z poczynań pana prezesa. Drugim pozytywnym faktem, był powrót do zdrowia Dominika Kubery oraz Damiana Ratajczaka.

Złe wyniki drużyny z Myszką Miki na plastronie były spowodowany w głównej mierze właśnie przez urazy. Jednak w domowym meczu przeciwko Betard Sparcie Wrocław, trener Grzegorz Walasek wreszcie mógł postawić na optymalne ustawienie.

Los bywa jednak nieprzewidywalny, gdyż to ekipa z Wrocławia ma teraz większe problemy zdrowotne. W ostatnich spotkaniach pretendent do mistrzostwa musiał radzić sobie bowiem bez Artioma Łaguty, Daniela Bewleya i Mikkela Andersena. Na starcie w Zielonej Górze do jazdy był gotowy jednak ten pierwszy. Były mistrz świata po złamaniu ręki chciał wrócic jak najszybciej do ścigania. To mu się udało i dziś mógł zachwycać swoją jazdą wszystkich fanów speedwaya.

Do Zielonej Góry wróciła także legenda Falubazu – Piotr Protasiewicz. Tym razem po raz pierwszy w roli trenera gości.

Reklama

Pozytywne informacje już przed meczem

Oprócz powrotów Kubery i Ratajczaka, Falubaz miał jeszcze jedną pozytywną informację dla swoich kibiców. Po prezentacji zawodników ogłoszono bowiem, że na dwa kolejne sezony w zespole zostaje Andrzej Lebiediew. Łotysz to solidny zawodnik, który balansuje pomiędzy liderem zespołu, a dobrą drugą linią. Jeśli bierzemy pod uwagę głośne zapowiedzi o walce o mistrzostwo, to faktycznie przedłużenie Lebiediewa nie jest jakąś wielką nowiną. Jednak zwracając uwagę na trudne warunki na rynku transferowym i fatalną postawę ekipy Walaska, ten ruch wydaje się zrozumiały.

 

Reklama

Niesamowity początek

Spotkanie rozpoczęło się znakomicie dla zespołu gospodarzy. Falubaz po pierwszy trzech wyścigach zanotował komplet punktów. Po pierwszej serii startów podopieczni Grzegorza Walaska prowadzili 19:5. Głównym powodem tego obrotu spraw była wspaniała jazda Oskara Hurysza, który najpierw przywiózł podwójne zwycięstwo z Damianem Ratajczakiem w biegu juniorskim, a dwa biegi później zanotował pewną trójkę.

Młodzieżowiec Falubazu notuje fatalny sezon. Przed tym spotkaniem jako jedyny klasyfikowany junior, nie pokonał żadnego seniora. Jednak mało mówiło się o jego słabszej postawie. Wśród tylu problemów Falubazu, jego kiepska jazda nie należała do największych kłopotów Zielonej Góry. To pokazuje jak dramatyczna jest ta kampania dla podopiecznych Grzegorza Walaska.

Przełożenia zadziałały

Sparta nie zamierzała się jednak poddawać. Było wiadome, że tak doświadczona drużyna, prędzej czy później znajdzie odpowiednie ustawienia. Nastąpiło to błyskawicznie. Druga seria już w zupełności należała do gości. Dwa podwójne zwycięstwa oraz remis. Te rezultaty spowodowały, że prowadzenie Falubazu zmalało do sześciu punktów.

Taka różnica powodowała, że ekipa z Wrocławia mogła nadal stosować rezerwy taktyczne. Z takiej opcji skorzystał więc Piotr Protasiewicz. W 8. biegu do boju posłał Brady’ego Kurtza, który bez problemu pokonał parę Pawlicki – Hurysz. Wyścig zakończył się jednak tylko remisem, bo bardzo niemrawo na torze w Zielonej Górze prezentował się Bartłomiej Kowalski.

Reklama

Wyniana ciosów

W kolejnym biegu Spartanie znów wygrali podwójnie, a różnica w meczu wynosiła już tylko 2 punkty. Drużyny zaczęły jednak wymieniać się mocnymi ciosami. Na podwójne zwycięsto gości, podwójnym zwycięstwem odpowiedzieli gospodarze. Ta wymiana wyników 5:1 zakończyła się dopiero w biegu 13. Tam padł remis, który powodował, że na tablicy wyników przed biegami nominowanymi widzieliśmy rezultat 42:36.

Sensacyjne zwycięstwo

W wyścigach nominowanych Falubazowi wystarczył jeden biegowy remis, aby odnieść drugie ligowe zwycięstwo. W 14. biegu ten sukces zapewnił Leon Madsen, który za swoimi plecami pozostawił Macieja Janowskiego i Artioma Łagutę. Ogromna radość zapanowała w Grodzie Bachusa, a kibice Falubazu wreszcie mogli świętować zwycięstwo.

Sparta poza fazą play-off?

W ostatnim czasie wiele mówi się o tym, które z drużyn nie znajdą się w fazie play-off. Sytuacja w Ekstralidze jest niesamowicie wyrównana, a w walce o najwyższe cele, liczy się aż sześć zespołów. Każdy punkt jest na wagę złota. Wszystko wskazuje na to, że karty w tej walce rozdawać będzie Falubaz. Drużyna Grzegorza Walaska pokazała dziś, że w pełnym składzie, jest w stanie wygrywać z najlepszymi. Pozytywną informacją dla podopiecznych trenera Protasiewicza jest fakt, że do Zielonej Góry zawitają w tym sezonie jeszcze ekipy z Lublina, Torunia i Gorzowa. Awans do play-offów wciąż pozostaje więc sprawą otwartą, mimo, że dzisiejsza porażka mocno utrudniła sytuację Sparcie. Kto powalczy o medale? Na ten moment ciężko stwierdzić. Jednak jedno jest pewne. Z takim Falubazem liga będzie ciekawsza!

Punktacja:

Reklama

Stelmet Falubaz Zielona Góra (47pkt)

9. Leon Madsen – 9+1 (2*,3,1,d,3)
10. Mitchell McDiarmid – 1 (1,0,-,-)
11. Dominik Kubera – 6+1 (3,1,2*,t,0)
12. Andrzej Lebiediew – 7 (3,0,3,1,0)
13. Przemysław Pawlicki – 8+1 (2*,0,2,2,2)
14. Oskar Hurysz – 8+3 (2*,3,1*,0,2*)
15. Damian Ratajczak – 8+1 (3,1,3,1*)
16. William Cairns – NS

Betard Sparta Wrocław (43pkt)

1. Artiom Łaguta – 10+2 (1,w,2*,3,2*,2)
2. Maciej Janowski – 12+2 (1,3,3,2*,1,1*,1)
3. Anders Rowe – NS (-,-,-,-,-)
4. Daniel Bewley – ZZ 
5. Brady Kurtz – 15 (0,2,3,1,3,3,3)
6. Nikodem Mikołajczyk – 3 (1,2,0)
7. Marcel Kowolik – 1+1 (0,1*,0)
8. Bartłomiej Kowalski – 2+1 (0,2*,0,0)

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Polecane

Reklama