Jeszcze niedawno wydawało się, że najważniejsze dla tego klubu będzie znalezienie sposobu na wyjście z ogromnego kryzysu sportowego. Tymczasem problemów właśnie przybyło. W czwartek doszło do niespodziewanej decyzji, która może mieć wpływ nie tylko na końcówkę obecnego sezonu, ale również na budowę zespołu w kolejnych latach. Klub z PGE Ekstraligi rozstał się ze swoim trenerem.
Niespodziewane pożegnanie
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa poinformował o zakończeniu współpracy z Mariuszem Staszewskim. Staszewski pracował w Częstochowie niecałe dwa sezony. Szkoleniowiec objął Włókniarza w grudniu 2024 roku, a w swoim pierwszym sezonie poprowadził zespół do szóstego miejsca w PGE Ekstralidze. Teraz jego przygoda z klubem dobiegła końca w bardzo trudnym momencie.
– Zarząd Krono-Plast Włókniarza Częstochowa podjął decyzję o zakończeniu współpracy z trenerem Mariuszem Staszewskim. Powodem są rozbieżne wizje dalszego rozwoju drużyny i klubu. Decyzję poprzedziła seria rozmów dotyczących kierunku, w którym Włókniarz ma podążać w kolejnych sezonach – przekazał klub w oficjalnym komunikacie.
Włókniarz przegrywa mecz za meczem
Nie da się jednak uciec od sytuacji sportowej częstochowskiej drużyny. Sezon 2026 jest dla Włókniarza katastrofalny. Zespół poniósł jedenaście kolejnych porażek w PGE Ekstralidze i praktycznie jest pewny spadku z najwyższej klasy rozgrywkowej.
Już wcześniej było wiadomo, że częstochowianie będą pełnić rolę „chłopca do bicia”. Skład Włókniarza oceniano jako jeden z najsłabszych w całej lidze, a przed sezonem pojawiały się opinie, że drużyna nie ma w składzie ani jednego lidera. Rzeczywistość okazała się jeszcze brutalniejsza. Włókniarz nie był w stanie regularnie zdobywać punktów, a kolejne przegrane sprawiały, że sytuacja w tabeli stawała się coraz bardziej beznadziejna. Nawet nadchodząca faza play-down nie daje już realnych powodów do optymizmu.
Seniorzy zupełnie zawodzą. Nikt z czwórki: Lidsey, Tungate, Miśkowiak, Hansen nie trzyma optymalnej formy. Ciężko stwierdzić, czy takim składem Włókniarz byłby w stanie powalczyć o awans do PGE Ekstraligi. Najlepszym zawodnikiem jeśli chodzi o średnią punktową jest Rohan Tungate. Jednak 1.617 punktu na bieg plasuje go zaledwie na 29 miejscu w lidze. W zasadzie pewne jest również, że nikt z seniorów Włokniarza nie znajdzie nowego pracodawcy w elicie na nastepny sezon.
Co ważne, zwolnienie Staszewskiego nie oznacza, że to właśnie on odpowiadał za wszystkie problemy zespołu. W żużlu wynik jest wypadkową wielu elementów: jakości kadry, formy zawodników, kontuzji, przygotowania do sezonu i decyzji podejmowanych przez cały klub. Staszewski w środowisku żużlowym jest uważany za dużego fachowca i z pewnością nie będzie narzekał na brak ofert. Bawić może oficjalny powód rozstania się obu stron. Bo co niby oznaczają rozbieżne wizje dalszego rozwoju?
Zarząd Krono-Plast Włókniarza Częstochowa podjął decyzję o zakończeniu współpracy z trenerem Mariuszem Staszewskim. Powodem są rozbieżne wizje dalszego rozwoju drużyny i klubu. Więcej https://t.co/n3BPu0wA1O
— Włókniarz Częstochowa (@CKM_Wlokniarz) July 16, 2026
Klub szybko wybierze następcę
Włókniarz zapowiedział, że w najbliższych dniach poinformuje o rozwiązaniach dotyczących dalszego prowadzenia drużyny. Oznacza to, że nowy trener powinien wkrótce przejąć zespół i poprowadzić go do końca rozgrywek. Pytanie czy częstochowska ekipa wybierze, kogoś tylko na ten moment, czy jednak postawi na człowieka, który będzie również odpowiedzialny za wynik klubu w następnych rozgrywkach.
Fot. Newspix