Media: Sędzia przeprosił Zagłębie Lubin po meczu z Cracovią

Przemysław Michalak

10 października 2026, 23:47 • 2 min czytania 3

Reklama
Media: Sędzia przeprosił Zagłębie Lubin po meczu z Cracovią

Zagłębie Lubin przegrało 1:3 wyjazdowy mecz z Cracovią, choć do przerwy prowadziło. Po zmianie stron jednak gospodarze otrzymali dwa rzuty karne po zagraniach ręką. O ile ten drugi nie wzbudził większych kontrowersji i nawet trener Leszek Ojrzyński nie polemizował z decyzją sędziów, o tyle jedenastka na 1:1 dla większości obserwatorów była niezrozumiała.

Reklama

Aleks Ławniczak miał rękę przy ciele, odległość od zagrywanej piłki w zamieszaniu po wyrzucie z autu była bardzo mała, a mimo to po analizie VAR sędzia Tomasz Marciniak zdecydował się wskazać na „wapno”. W obu przypadkach skutecznym egzekutorem był Ajdin Hasić.

Sędzia przeprosił Zagłębie za złą decyzją po zagraniu ręką Ławniczaka

– Prowadziliśmy 1:0, ale sędziowie dali tlen gospodarzom. Jeżeli gwizdalibyśmy takie karne, gdzie ręka jest w obrysie ciała… Zrobiło się gorąco i sami sobie jesteśmy winni. Drugi karny był prawidłowy. Nasz zawodnik nie schował rąk – komentował na gorąco Leszek Ojrzyński.

Ciekawi jesteśmy, jak tę sytuację zinterpretuje Kolegium Sędziów, które na razie zdążyło wybronić obie sporne sytuacje z meczów piątkowych.

Sam Tomasz Marciniak szybko poczuł, że zawalił i – jak donosi serwis tygodnika „Piłka Nożna” – jeszcze na stadionie przeprosił piłkarzy Miedziowych za podyktowanie pierwszego rzutu karnego.

Reklama

„Jak udało nam się dowiedzieć, Marciniak po meczu przeprosił Zagłębie i stwierdził, że drugi raz takiej decyzji by nie podjął. Oznacza to, że prawidłowa była jego decyzja z boiska, a błędem było wezwanie arbitra do monitora przez sędziów VAR i jego decyzja po obejrzeniu powtórek” – czytamy.

Cracovia ostatecznie wygrała 3:1 po kontrze ze strzałem do pustej bramki (Zlatan Alomerović pobiegł do rzutu rożnego Zagłębia) i przełamała się po czterech z rzędu ligowych porażkach. Bardzo możliwe, że dzięki temu posadę uratował trener Bartosz Grzelak.

fot. Newspix

Reklama
3 komentarze
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Bundesliga

Potulski zawiódł, rywal Lecha wręcz przeciwnie. Ciężary przed Kolejorzem?

Maciej Piętak
0
Potulski zawiódł, rywal Lecha wręcz przeciwnie. Ciężary przed Kolejorzem?
La Liga

Diomande zatopił Villarreal. Vinicius też poszedł na dno

Jan Broda
3
Diomande zatopił Villarreal. Vinicius też poszedł na dno

Ekstraklasa

Reklama