Jeszcze kilka miesięcy temu sytuacja polskiego obrońcy nie była do końca jasna. Zmiana klubu miała pomóc w odbudowie formy, a sam zawodnik liczył przede wszystkim na regularną grę. Dziś wszystko wskazuje na to, że postawił na właściwy krok, a włoski klub nie ma już wątpliwości, co zrobić z jego przyszłością.
Sassuolo podjęło decyzję ws. Sebastiana Walukiewicza
Sebastian Walukiewicz ostatni sezon spędził na wypożyczeniu z Torino do Sassuolo. 26-letni obrońca zaprezentował się na tyle dobrze w barwach Neroverdi, że wszystko wskazywało na to, iż beniaminek poprzedniego sezonu Serie A skorzysta z opcji wykupu zawartej w umowie. Według informacji płynących z Włoch decyzja została już podjęta.
Walukiewicz ma dalej stanowić o sile defensywy Sassuolo. Jego wykup nie należy do spraw najtańszych. Drużyna z północy Włoch musi wydać na Polaka 5 milionów euro.
Włoska drużyna jednak nie zastanawiała się zbyt długo. Nasz rodak należał do podstawowych zawodników zespołu. W sezonie 2025/26 regularnie pojawiał się w wyjściowym składzie i zapracował na zaufanie sztabu szkoleniowego. Łącznie zagrał w 34 spotkaniach, w których zanotował jedną asystę. Nic więc dziwnego, że działacze postanowili zatrzymać go na stałe.
Zmiana pozycji
W Sassuolo Walukiewicz nie występuje jednak jako środkowy obrońca. Mimo że to właśnie tam w swojej karierze rozegrał najwięcej spotkań, we włoskim zespole grywa jako prawy defensor. Fabio Grosso, ówczesny trener Sassuolo, twierdził, że to właśnie prawa flanka będzie idealnym miejscem dla Polaka. Teraz sytuacja może jednak ulec zmianie. Grosso zmienił bowiem swój klub. Przeniósł się do Fiorentiny, a na stanowisku trenera Neroverdi panował wakat. Nie na długo, bo klub kilka dni temu ogłosił, że ich nowym szkoleniowcem został Alberto Aquilani. Ten może mieć zupełnie inną koncepcję na Walukiewicza.
Alberto Aquilani è il nostro nuovo allenatore 🖤💚
Bentornato mister!
Il comunicato https://t.co/eEOTIH9c3p ✍️#ForzaSasol pic.twitter.com/y8LyxIx0WM
— U.S. Sassuolo (@SassuoloUS) June 12, 2026
Dla byłego reprezentanta Włoch jest to powrót do Sassuolo. Reprezentował barwy tego klubu jeszcze jako piłkarz. W 2017 roku rozegrał tam 17 spotkań. Teraz wraca już w nowej roli. Przed Aquilanim duże wyzwanie, gdyż to pierwszy przypadek, gdy będzie miał okazję prowadzić klub z najwyższej klasy rozgrywkowej. Wcześniej były pomocnik Romy prowadził jedynie młodzieżowe zespoły Fiorentiny i dwa zespoły na zapleczu włoskiej elity. W sezonie 2023/2024 trenował Pisę, a ostatnio pracował w Catanzaro. Ostatnią przygodę zdecydowanie może zaliczyć do udanych, bo do końca walczył o awans do Serie A. Catanzaro uległo dopiero w finale baraży Monzie.
Klubowa forma nie przełożyła się na kadrę
Paradoksalnie, gdy kariera klubowa Walukiewicza układała się coraz lepiej, wokół jego osoby zrobiło się głośno z zupełnie innego powodu. Obrońca znalazł się w centrum zamieszania dotyczącego reprezentacji Polski i relacji ze sztabem Jana Urbana. Selekcjoner publicznie sugerował, że zawodnik nie odebrał telefonu dotyczącego powołania i w praktyce sam wypisał się z kadry. Urban podkreślał później, że nie zamierza nikogo prosić o przyjazd na zgrupowanie.
Sprawa szybko wywołała ogromne kontrowersje, ponieważ agent piłkarza stanowczo zaprzeczył tej wersji wydarzeń. Według niego selekcjoner nigdy nie kontaktował się z Walukiewiczem od momentu objęcia reprezentacji, a informacje przekazywane przez sztab miały być nieprawdziwe.
Do dziś nie pojawiło się jednoznaczne wyjaśnienie całej sytuacji. Jednak jeśli Polak dalej będzie regularnie występował w barwach włoskiej drużyny, która celuje w walkę o europejskie puchary, selekcjoner nie będzie miał innej możliwości niż wysłanie powołania dla Walukiewicza.
Fot. 400mm.pl