Sebastian Walukiewicz wkrótce pozna swoją przyszłość

Marcin Ziółkowski

28 maja 2026, 16:45 • 2 min czytania 2

Reklama
Sebastian Walukiewicz wkrótce pozna swoją przyszłość

Choć w ostatnich miesiącach głośno z jego powodu było głównie z racji nieporozumienia z selekcjonerem reprezentacji Polski to Sebastian Walukiewicz wyrobił sobie renomę dość uznanego zawodnika formacji defensywnej. Mający już na koncie 143 mecze w Serie A polski obrońca znów może liczyć na stabilność. Sassuolo jest o krok od wykupienia go z Torino.

Reklama

Walukiewicz niedługo zostanie wykupiony. Sassuolo chce, aby pozostał na dłużej

Sebastian Walukiewicz prawdopodobnie zostanie wykupiony przez Sassuolo. Potwierdza to zarówno Giacomo Morandin z ToroGoal, jak i Nicolo Schira. Według informacji dziennikarza zorientowanego w sprawach Torino, klub z Piemontu otrzymał od klubu wypożyczającego Polaka wiadomość, w której wyrażono intencję wykupu zawodnika. Dla Torino to swoją drogą bardzo przyzwoite pieniądze do reinwestowania.

Latem ubiegłego roku Neroverdi, którzy byli w minionych rozgrywkach beniaminkiem rozgrywek, wypożyczyli Walukiewicza z opcją wykupu, płacąc od razu blisko 500 tysięcy euro. W przypadku wykupu, Sassuolo musi dołożyć kolejne 5 milionów euro. Polak bardzo chce zostać w zespole.

Reklama

26-letni Walukiewicz ma za sobą bardzo przyzwoite rozgrywki. Był bardzo chwalony choćby po niedawnym spotkaniu z Milanem, w którym to Rossoneri nie mieli podjazdu do drużyny z Mapei Stadium. Boczny obrońca udowodnił jakość swoją konsekwencją, a także niezawodnością.

W minionych rozgrywkach Serie A Walukiewicz zanotował 34 występy, co przełożyło się na 2855 minut. To nieco ponad 83 procent możliwych minut, co pokazuje, że Polak nie był w żadnym wypadku piątym kołem w wozie, za którego kierownicą był Fabio Grosso. Bardzo często grał od pierwszej do ostatniej minuty w meczach Neroverdich.

Co może wielu zaskakiwać, Walukiewicz we Włoszech zanotował już minimum 30 meczów dla czterech różnych drużyn. Najwięcej, bo 45 zagrał w Cagliari, gdzie uczył się sztuki defensywy choćby od Diego Godina. Polak musi teraz liczyć na przychylność u nowego trenera. Fabio Grosso bowiem od lipca obejmie Fiorentinę i zrobił się wakat na stanowisku.

Pod kątem Sassuolo wymieniano choćby Ignazio Abate. Kojarzący się z Milanem były boczny obrońca robi bardzo dobre wyniki i stawia na dwa kluczowe aspekty w swojej pracy: ofensywna piłka oraz młodzi zawodnicy. Bardzo możliwe, że Walukiewicz może być sporą wartością dodaną do zespołu pod batutą (jeszcze) obecnego trenera Juve Stabia.

Reklama

 

Fot. Newspix

2 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama