Reprezentant Polski zachwycił… kolegę z drużyny. „Jestem wielkim fanem”

Marcin Długosz

03 października 2026, 09:57 • 2 min czytania 1

Reklama
Reprezentant Polski zachwycił… kolegę z drużyny. „Jestem wielkim fanem”

Reprezentanci Polski po meczu z Rumunią byli w dobrych humorach i trudno im się dziwić. Okazała wygrana 6:0 wniosła sporo entuzjazmu do drużyny, która w ostatnim czasie mierzyła się ze sporą krytyką. Sebastian Szymański był na tyle zadowolony z występu jednego ze swoich kolegów z zespołu, że do dziennikarzy wyszedł… z jego koszulką na ramionach.

Reklama

Po kiepskich występach z Bośnią i Hercegowiną (0:0) oraz Szwecją (1:3), podnosiły się głosy, że piątkowe starcie z Rumunami może być nawet o posadę selekcjonera Jana Urbana. Sam szkoleniowiec przyznał, że ma świadomość, że w przypadku porażki „decyzja o tym, by go zmienić, się przybliży”.

Pomocną dłoń wyciągnął jednak Radu Dragusin. Rumun już w pierwszej połowie sfaulował Roberta Lewandowskiego w polu karnym i dostał czerwoną kartkę. Biało-czerwoni wykorzystali sytuację i ostatecznie rozbili osłabionych, będących w kiepskiej formie rywali, aż 6:0.

Dobre spotkanie rozegrali dwaj polscy pomocnicy – Sebastian Szymański oraz Wiktor Nowak. Gracz Stade Rennais wyszedł potem do dziennikarzy z… koszulką swojego kolegi ze Slavii Praga na ramionach.

– Jestem jego wielkim fanem! – rozpoczął Szymański rozmowę z TVP SPORT. I dodał: – Dajmy mu jednak spokojnie pracować, żeby się rozwijał. Na boisku robi dobrą robotę i to widać, co mnie cieszy.

Reklama

– Szczerze mówiąc, postrzegamy piłkę podobnie, w podobnym stylu. Dużo nam daje, że widzimy na boisku podobne rzeczy i siebie nawzajem. Jesteśmy dobrze wyszkoleni technicznie i to nasza duża siła – uzupełnił Szymański.

Zapytany natomiast o to, czy Nowak będzie w kadrze następcą Grzegorza Krychowiaka, odparł: – Oby. Trzymam kciuki za jego dalszy rozwój. W tych trzech meczach zagrał bardzo dobrze.

Reklama

W poniedziałek kolejna, czwarta okazja. o 20:45 Polska zagra w Zenicy z Bośnią i Hercegowiną.

1 komentarz
Marcin Długosz

Serie A, Serie B, Włosi w europejskich pucharach - kocha wszystko, co spod znaku calcio. Za Milanem przemierzył sporo kilometrów, kocha zapach San Siro i będzie płakał przy wyburzeniu (które jest konieczne). Nie zapomina o starej, dobrej Ekstraklasie. Na weszlo.com i w WeszłoTV opowiada głównie o piłce włoskiej i polskiej.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Poparli Putina. Teraz będą rywalizować z naszymi skoczkami

AbsurDB
0
Poparli Putina. Teraz będą rywalizować z naszymi skoczkami

Piłka nożna

Reklama