Wayne Rooney to legenda angielskiej piłki, której przedstawiać nie trzeba. Przez wiele lat był on też najlepszym strzelcem w historii drużyny narodowej, a jego wynik pokonał dopiero Harry Kane w 2023 roku. Były napastnik zaskoczył wyznaniem na temat swojego ulubionego selekcjonera z jakim kiedykolwiek pracował. Nie jest to ani Sven-Goran Eriksson, ani też Fabio Capello.
Rooney zaskoczył deklaracją. Hodgson ulubionym selekcjonerem z czasów kariery piłkarskiej
Podczas swojej kariery piłkarskiej, Wayne Rooney miał siedmiu trenerów pełniących rolę selekcjonera. Szansę debiutu otrzymał w ramach kadencji wspomnianego już Erikssona. Było to w lutym 2003 roku z Australią. Ostatnie cztery mecze rozegrał u Garetha Southgate’a.
Żaden z nich nie jest jednak ulubieńcem Rooneya, jeśli chodzi o prowadzących angielską drużynę narodową. 40-latek wskazal na Roya Hodgsona. Wiekowy już szkoleniowiec w roli selekcjonera Anglii zanotował trzy turnieje.
Podczas EURO 2012 kadra Trzech Lwów pod jego wodzą dotarła do ćwierćfinału. Gorzej było na mundialu w Brazylii – tam przygoda na turnieju zakończyła się na trzech spotkaniach. Nieco lepiej było we Francji – Anglicy odpadli jednak z Islandią, co stało się jedną z największych wpadek w historii reprezentacji z Wysp Brytyjskich.
’Took me back a bit’ – Wayne Rooney names shock favourite England manager https://t.co/jYXLOEcqNE
— The Sun Football ⚽ (@TheSunFootball) April 3, 2026
Jak jednak wspomniał Rooney – pod jego wodzą czuł się najlepiej w reprezentacji. Czuł, że wzajemne zrozumienie jest na wysokim poziomie.
– Mój najlepszy czas pod kątem indywidualnym w kadrze był u Roya. Myślałem, że będzie cichy, ale nadszedł pierwszy mecz albo przerwa w spotkaniu, a w nim coś pękło i to mnie trochę wycofało. Ale mój ulubiony czas pod kątem gry był u niego. Myślę, że mieliśmy dużo wzajemnej wiary w siebie.
Rooney wrócił też do chwil z turnieju w 2016 roku. Wpadka z Islandią kosztowała pracę Hodgsona. Legenda Manchesteru United uważa też, że mecz w Nicei położył cień na jego własnej przygodzie z reprezentacją Anglii. Po tym spotkaniu, wystąpił w niej jedynie pięciokrotnie. Dodał też, że powrót do szatni po meczu z Islandią to moment, jakiego nie zapomni. Nigdy nie czuł się gorzej po spotkaniu niż właśnie wtedy.
– Pamiętam jak widziałem rozczarowanie na twarzy Roya i myślę, że już wiedzieliśmy, że to dla niego będzie koniec. Zastanawiałem się też nad potencjalnym zakończeniem swojej własnej kariery. Nigdy w życiu po meczu w szatni nie czułem się gorzej.
ROY HODGSON IS BACK AND COOLER THAN EVER 😎 pic.twitter.com/9J6RPUlmYy
— Men in Blazers (@MenInBlazers) April 3, 2026
Hodgson w ostatnich dniach podjął pracę w Bristol City. To doskonale znany mu klub, pracował w nim na początku lat 80. W premierowym meczu w drugiej kadencji jego zespół pokonał Charlton Athletic. Co ciekawe, sam trener nigdy wcześniej nie prowadził jakiejkolwiek drużyny przeciwko ostatniemu z rywali, który w swojej historii występował już na poziomie Premier League.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Niefajny hit Ekstraklasy. Jaga z Lechem bez bramek
- Siemieniec zostaje. Decyzja ogłoszona przed kibicami
- Wolfsburg coraz bliżej spadku
Fot. Newspix