Rodri przemówił po wyroku ws. City. „Wierzę w niewinność klubu”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

26 września 2026, 12:18 • 4 min czytania 5

Reklama
Rodri przemówił po wyroku ws. City. „Wierzę w niewinność klubu”

Były klub Rodriego uznano winnym 114 ze 115 zarzutów w przeddzień meczu jego reprezentacji z Anglią. Podczas konferencji prasowej przed rywalizacją Hiszpanów na Wembley kapitan La Roja na gorąco zatem musiał odnieść się do wyroku niezależnej komisji. Mówił choćby, że podczas całego jego pobytu na Etihad klub zapewniał, że udowodni swoją niewinność.

Reklama

Przełom ws. 115 zarzutów wobec City

Po blisko czterech latach od czasu wszczęcia śledztwa wreszcie nastąpił przełom ws. zarzutów wobec Manchesteru City. David Ornstein z „The Athletic” poinformował, iż niezależna komisja uznała klub winnym 114 ze 115 postawionych przeciwko niemu zarzutów. City oskarżono o niedzielenie się dokładnymi informacjami ws. finansów, a także szczegółami płatności dla piłkarzy i trenerów. Do tego dochodzi naruszenie przepisów UEFA dotyczących Finansowego Fair Play i przepisów Premier League dotyczących rentowności i zrównoważonego rozwoju.

Do łamania przepisów miało dochodzić w latach 2009-18. Już w listopadzie 2018 roku w związku z wyciekiem dokumentów finansowych klubu o sprawie informował niemiecki dziennik „Der Spiegel” Postępowanie rozpoczęło się jednak dopiero w lutym 2023 roku. Wciąż nie wiadomo, jakie kary mogą czekać klub z Etihad Stadium. Wszystko również wskazuje, że City złoży odwołanie od tego wyroku. W trakcie rzekomych naruszeń The Citizens zdobyli aż dziesięć trofeów, na czele z trzema mistrzostwami Anglii oraz dwoma Pucharami Anglii.

Reklama

Były gwiazdor City zabrał głos w sprawie

Kilkanaście miesięcy po publikacji „Spiegla”, w lutym 2020 roku, UEFA nałożyła na City dwuletni zakaz udziału w europejskich pucharach i 30 milionów euro grzywny. Pięć miesięcy później Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie uchylił jednak te kary. CAS stwierdził, że rzekome naruszenia zasad Finansowego Fair Play nie zostały udowodnione lub uległy przedawnieniu. Mimo to City musiało zapłacić blisko dziewięć milionów funtów grzywny za brak współpracy z UEFA. Klub nie dostarczył do europejskiej federacji istotnych w sprawie dowodów

W trakcie sporu z UEFA pierwszy sezon w koszulce City rozgrywał. Latem 2019 roku pomocnik został ściągnięty z Atletico Madryt za ponad 60 milionów funtów. Na Etihad spędził siedem lat i rozegrał w tym czasie 298 meczów dla The Citizens. Po wygraniu mundialu za 60 mln euro wrócił do Hiszpanii. Teraz pierwszy raz od czasu transferu do Barcelony zagościł w Anglii. Mistrzowie świata rozpoczną tam bowiem zmagania w Lidze Narodów. Dzień przed meczem na Wembley kapitan La Roja był pytany o dopiero co ogłoszony wyrok przeciwko City.

– Doświadczyliśmy bardzo podobnej sytuacji w 2020 roku. Sprawa była podobna, jedyne co było inne, to oskarżyciele. Klub zawsze podchodził do sprawy spokojnie. Zapewniał, że nie zrobił nic złego i zostanie uniewinniony. Zaufaliśmy klubowi i nawet po uznaniu go początkowo za winnego, finalnie go uniewinniono. Cokolwiek się stanie, miejmy nadzieję, że będzie sprawiedliwie. Wierzę jednak w niewinność klubu. Mówiono nam, żebyśmy byli spokojni, ponieważ robiono wszystko, jak należy – powiedział na konferencji prasowej.

Reklama

Sukcesów „nikt im nie odbierze”

Rodriego dopytywano, czy czuje się źle z tym, co rozstrzygnięto wobec City. Odniósł się również do tematu podważania przez ludzi trofeów, które City przez ten czas zdobyło. On sam w trakcie siedmioletniego pobytu w Manchesterze sięgnął po trzynaście, na czele z Ligą Mistrzów, czy czterema mistrzostwami Anglii.

– Rozumiem wszystkie opinie i to, że to teraz wielka historia. Ale zawsze starasz się myśleć pozytywnie, kiedy każdego dnia żyjesz w tym klubie, ze wszystkimi ludźmi, którzy ciężko pracowali przez te wszystkie lata na te sukcesy. Nie tylko Pepem [Guardiolą] i piłkarzami, ale wszystkimi, od właścicieli po personel klubu. Tego, co osiągnęli, nikt nam nie odbierze. To nie jest coś, co się zdobywa pieniędzmi, lecz wysiłkiem, partnerstwem, codziennym byciem ramię w ramię. Przez lata odnieśliśmy wiele sukcesów, w tym tutaj, na Wembley – odparł.

– Mogę powiedzieć, że wszystko [co osiągnęli] było zasłużone. Żyłem w jednej najlepszych epok w historii angielskiej piłki – kontynuował.

Reklama

Piłkarz Barcelony był także pytany, czy poczułby się oszukany, gdyby The Citizens nie udało się skutecznie odwołać. Pozostawał przy wierze w stanowisko klubu, który zapewniał o swojej niewinności.

– Zawsze mówili, że są pewni, że zostaną uniewinnieni. Mamy przykład z 2020 roku. „My [piłkarze] byliśmy w tej kwestii bardzo spokojni, nigdy nie byliśmy zdenerwowani. W dzisiejszych czasach niektóre kluby mierzą się z tego typu sytuacjami, to nieodłączna część piłki. Moim zdaniem wszyscy muszą przestrzegać zasad, to oczywiste. Dopóki nie udowodni się im, że się mylą, wierzymy w klub. Byłem tam i wiem, jak działają. To wszystko, co mogę na ten temat powiedzieć – zakończył.

Reklama

Starcie medalistów ostatnich mistrzostw świata oraz Europy odbędzie się w sobotę 26 września o godzinie 20:45 czasu polskiego. W grupie Hiszpanów oraz Anglików znajdują się jeszcze Chorwaci i Czesi. Rewanż rozegrany zostanie 15 listopada, ale jeszcze nie wiadomo, gdzie.

fot. Newspix

5 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama