Angel Rodado wpadł ostatnimi czasy w dołek formy. W czterech ostatnich spotkaniach hiszpański napastnik nie wpisał się na listę strzelców, a ponadto nie wykorzystał dwóch rzutów karnych. Gracz Białej Gwiazdy odniósł się do tego w mediach społecznościowych.
Rodado: Czuję, że zawiodłem kolegów
Po niewykorzystanej jedenastce w meczu z Lechem Poznań można było znaleźć pojedyncze komentarze niektórych „kibiców” Wisły Kraków, którzy równo jechali po Rodado. Dla Hiszpana był to drugi zmarnowany rzut karny w ostatnim czasie – wcześniej trafił w poprzeczkę w starciu z Widzewem Łódź.
Na konkret napastnik Białej Gwiazdy czeka już 434 minuty. Ostatniego gola strzelił jeszcze przed przerwą reprezentacyjną w meczu ze Śląskiem Wrocław. Z drugiej strony okazał się jednym z drugoplanowych bohaterów spotkania z Rakowem Częstochowa – to po faulu na nim podyktowano rzut wolny, po którym Kacper Duda wprawił cały stadion w ekstazę.
Mimo to Rodado nie ukrywał w swoim wpisie w mediach społecznościowych, że przechodzi trudniejsze chwile.
– Myślę, że nikt nie czuje się bardziej odpowiedzialny ode mnie za brak zdobycia większej liczby punktów w ostatnich meczach wyjazdowych. To trudne, gdy czujesz, że sprawy nie idą po twojej myśli. Zwłaszcza gdy zdarza się to w momentach, które mogą zmienić losy spotkania. W tej chwili czuję ogromną frustrację i nie zamierzam tego ukrywać. Wiem, że obecnie w mojej głowie toczy się wielka bitwa myśli i emocji – zaczął Rodado.
– Czuję, że zawiodłem kolegów z drużyny w kluczowych momentach, pozbawiając ich punktów, na które zasługiwaliśmy, lub przynajmniej szansy na walkę o nie. Czuję również odpowiedzialność wobec naszych kibiców, którzy zawsze są przy nas. Z głębi serca dziękuję za wszystkie wiadomości ze wsparciem – dodał.
– Mimo wszystko wiem, kim jestem i na co mnie stać. Takie chwile motywują mnie do dalszej pracy, rozwoju i jeszcze większego wsparcia zespołu. Nigdy nie przestanę wierzyć w siebie i w tę grupę. Jeśli w piłce nożnej jest coś pięknego, to fakt, że już za kilka dni zawsze daje ona nową szansę, by odmienić sytuację – zakończył napastnik Białej Gwiazdy.
Creo que nadie se siente más responsable que yo por no haber sumado más puntos en los últimos partidos fuera de casa. Es duro cuando sientes que las cosas no salen como uno desea, especialmente cuando ocurren en momentos que pueden cambiar el devenir de un partido.
Ahora mismo siento mucha frustración y no voy a esconderlo. Sé que hoy, en mi cabeza, habrá una batalla importante de sensaciones y sentimientos.
Siento que he fallado a mis compañeros en momentos clave, privándolos de puntos que merecíamos o, al menos, de la oportunidad de luchar por ellos. También siento esa responsabilidad con nuestra afición, que siempre está ahí con nosotros. Gracias de corazón por todos vuestros mensajes de apoyo.
A pesar de todo, sé quién soy y sé de lo que soy capaz. Estos momentos me motivan para seguir trabajando, mejorar y ayudar todavía más al equipo. Nunca dejaré de creer en mí ni en este grupo.
Y si algo bonito tiene el fútbol es que, en apenas unos días, siempre te da una nueva oportunidad para cambiar las cosas.
— Angel Rodado (@rodadoangel9) November 1, 2026
W bieżącym sezonie Rodado rozegrał czternaście meczów we wszystkich rozgrywkach, w których zdobył cztery bramki i zanotował asystę. W kolejnym spotkaniu jego zespół zagra przed własną publicznością z Cracovią.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix