Odejście Roberta Lewandowskiego z Barcelony to duże wydarzenie dla piłkarskiego świata, a z polskiej perspektywy wręcz ogromne. Może mieć też daleko idące konsekwencje dla nadawców ligi hiszpańskiej w Polsce, na co zwrócił uwagę Patryk Mirosławski z Eleven Sports.
Lewandowski od lat przyciągał przed telewizory setki tysięcy polskich kibiców. Gdy grał w Niemczech, fani znad Wisły regularnie oglądali jego poczynania w Bundeslidze. Gdy przeniósł się do Hiszpanii, namiętnie śledzili mecze Barcelony. Jeśli „Lewy” karierę będzie kontynuował poza Europą, będzie to pierwszy sezon od dawna, gdy obecność polskiego napastnika nie podbije oglądalności jakiejkolwiek z czołowych lig Starego Kontynentu.
Lewandowski odchodzi z Barcelony. Polscy nadawcy to odczują
– Odejście Roberta Lewandowskiego z Barcelony – o ile nie pójdzie do Włoch – będzie oznaczało koniec pewnej epoki w oglądalności klubowej piłki nożnej w Polsce. To właśnie Lewandowski, jak żaden inny piłkarz, przez lata tydzień w tydzień regularnie przyciągał przed telewizory grube setki tysięcy widzów. Tak było w czasach jego gry w Bayernie i tak jest od czterech sezonów w Barcelonie – zauważył na portalu X Patryk Mirosławski, szef redakcji stacji Eleven Sports, która w ostatnich latach pokazywała w Polsce mecze ligi hiszpańskiej.
Mirosławski nie ma wątpliwości, że Barcelona – choć przecież jest to klub mający w naszym kraju wielu kibiców – nie będzie już tak chętnie oglądana, gdy w drużynie zabraknie „Lewego”. Nikt bowiem nie wpływał na oglądalność równie mocno, jak kapitan reprezentacji Polski.
– Przez moment zbliżył się do niego jedynie Krzysztof Piątek – mecze Milanu z jego udziałem wykręcały w Eleven potężne liczby, ale był to jedynie epizod. Fenomen Lewandowskiego trwa nieprzerwanie od kilkunastu lat. Po jego odejściu oglądalność Barcelony w Polsce wyraźnie spadnie, ale to naturalne, bo przez ostatnie 15 lat Lewandowski był większy niż cała polska piłka – stwierdził dziennikarz.
Wciąż nie wiadomo, jaki będzie kolejny krok w karierze Roberta Lewandowskiego. Sporo mówi się o transferze do Arabii Saudyjskiej, gdzie „Lewy” mógłby zarobić olbrzymie pieniądze. Napastnika kusi również występujący w MLS Chicago Fire. Jeśli miałby pozostać w Europie, to najprawdopodobniej we Włoszech – w tym kontekście mówi się o zainteresowaniu ze strony Milanu i Juventusu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix