W Warszawie idą za ciosem. Sypią się kolejne odejścia

Mikołaj Duda

30 maja 2026, 19:31 • 3 min czytania 16

Reklama
W Warszawie idą za ciosem. Sypią się kolejne odejścia

Dopiero co Polonia Warszawa poinformowała o odejściu po ponad sześciu latach dyrektora sportowego Piotra Kosiorowskiego. Na tym się jednak nie zakończyło, bowiem z Konwiktorską pożegnała się kolejna kluczowa postać. Jak widać w stolicy szykuje się prawdziwa rewolucja przed startem kolejnych rozgrywek. 

Reklama

Polonia oficjalnie poinformowała o odejściu z klubu Mariusza Pawlaka, który przez blisko dwa lata prowadził Czarne Koszule na zapleczu Ekstraklasy. Dwukrotnie był blisko, by awansować do grona najlepszych, jednak w obu przypadkach nie zdołał skutecznie przejść przez baraże. Jednocześnie trzeba mu oddać, że z zespołu walczącego o utrzymanie zrobił jedną z czołowych ekip w stawce.

Dziękujemy trenerowi Pawlakowi za jego pracę, zaangażowanie i wkład w rozwój drużyny. To był okres pełen wyzwań, ale również momentów, które pokazały potencjał tego zespołu. Doceniamy jego profesjonalizm oraz codzienną pracę na rzecz Polonii. Życzymy mu powodzenia i wielu sukcesów w dalszej karierze – powiedział dla klubowych mediów właściciel Czarnych Koszul Grégoire Nitot.

Reklama

Polonia ogłosiła kolejną ważną decyzję. Trener odchodzi po blisko dwóch latach

Stołeczny zespół w roli beniaminka na zapleczu Ekstraklasy do samego końca bronił się przed spadkiem. Utrzymał się, kończąc sezon na 15. miejscu z zaledwie jednym oczkiem przewagi nad strefą spadkową. W pierwszych siedmiu kolejkach nowych rozgrywek Czarne Koszule uzbierały zaledwie cztery punkty, mając w dorobku zwycięstwo, remis oraz aż pięć porażek. Właśnie wtedy przy Konwiktorskiej podjęto decyzję, by Rafała Smalca zastąpić Mariuszem Pawlakiem.

Pod wodzą 54-letniego szkoleniowca wyniki piłkarzy ze stolicy znacząco się poprawiły. Najlepiej o tym świadczy fakt, że od momentu zmiany trenera punktowali ze średnia blisko dwóch punktów na mecz, co w tym okresie przełożyło się na trzecie miejsce w tabeli. Licząc cały sezon Polonia skończyła na szóstej lokacie, co dało jej możliwość gry w barażach. W nich jednak zbyt mocna okazała się Wisła Płock.

W obecnych rozgrywkach piłkarze ze stolicy ugruntowali swoją pozycję w czołówce i dzięki zwycięstwu w ostatniej kolejce przeciwko Odrze Opole znów znaleźli się w najlepszej szóstce. Tym razem w drodze po Ekstraklasę napotkali Wieczystą. I to zespół Kazimierza Moskala, mimo gry przez ponad połowę spotkania w osłabieniu, awansował do finału.

Dziękuję Prezesowi i dyrektorowi sportowemu za okazane zaufanie i możliwość pracy w Polonii Warszawa. Dziękuję całemu sztabowi, zawodnikom oraz wszystkim pracownikom Klubu. Podziękowania kieruję również do naszych kibiców – za wsparcie, wiarę i doping, który zawsze niósł zespół w kluczowych meczach. Dziękuję wszystkim, którzy byli częścią tej wspólnej historii i wierzyli w nasz projekt. Życzę Polonii samych sukcesów w najbliższej przyszłości – pożegnał się z Konwiktorską Mariusz Pawlak.

Reklama

Można się spodziewać, że w najbliższym czasie Polonia ogłosi nowego dyrektora sportowego, a także trenera, który poprowadzi zespół w przyszłych rozgrywkach.

Fot. Newspix

16 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej

Mikołaj Duda
0
Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej
Ekstraklasa

Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna

Paweł Paczul
24
Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna

Betclic 1. Liga

Reklama