Przegrali w barażach o Ekstraklasę. Zapadła ważna decyzja

Mikołaj Duda

30 maja 2026, 18:49 • 3 min czytania 3

Reklama
Przegrali w barażach o Ekstraklasę. Zapadła ważna decyzja

W ostatnich dniach poznaliśmy rozstrzygnięcia w półfinałach baraży o awans do Ekstraklasy. Chrobry Głogów po rzutach karnych pokonał ŁKS, a Wieczysta okazała się lepsza od Polonii Warszawa. Mimo że minęło zaledwie kilka dni, to w klubie z Konwiktorskiej podjęto ważną decyzję. Swoją pracę zakończyła jedna z najbardziej istotnych postaci, odpowiedzialna za przywrócenie Czarnych Koszul na wysoki poziom.

Reklama

Polonia za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformowała, że po ponad sześciu latach swoją przygodę przy Konwiktorskiej zakończył Piotr Kosiorowski. W przeszłości w barwach Czarnych Koszul występował jako zawodnik, a ostatnio z sukcesami pełnił funkcję dyrektora sportowego. To za jego sprawą stołeczny zespół z czwartego poziomu rozgrywkowego trafił na zaplecze Ekstraklasy.

Dziękujemy Piotrowi za zaangażowanie, profesjonalizm i serce włożone w pracę na stanowisku Dyrektora Sportowego Polonii przez ostatnie sześć lat. Życzymy mu powodzenia w dalszej drodze zawodowej – powiedział dla klubowych mediów właściciel klubu Gregoire Nitot.

Kluczowa zmiana w Polonii Warszawa. Dyrektor sportowy odchodzi po ponad sześciu latach

Kosiorowski stanowisko dyrektora sportowego objął w kwietniu 2020 roku, gdy Polonia występowała na czwartym poziomie rozgrywkowym. Sezon zakończyła na czwartym miejscu, ale postawiono przy Konwiktorskiej na zmianę trenera. Kosiorowski na to stanowisko wybrał Rafała Smalca i to okazało się świetna decyzją. Czarne Koszule w pierwszym roku pod wodzą nowego szkoleniowca wywalczyły awans z pierwszego miejsca w tabeli.

Z tym samym trenerem i dyrektorem sportowym u sterów stołeczny zespół długo w 2. lidze nie pozostał, bowiem jako beniaminek zdeklasował stawkę i zaliczył drugi awans z rzędu. W pierwszym sezonie na zapleczu Ekstraklasy Polonia skutecznie broniła się przed spadkiem, ale już od drugiego wbiła się do ligowej czołówki. Zarówno przed rokiem jak i teraz zakończyła sezon zasadniczy na szóstej lokacie w tabeli.

Reklama

W obu przypadkach zakończyła zmagania na meczu półfinałowym baraży o awans do Ekstraklasy. W poprzednim sezonie za mocna okazała się Wisła Płock, która finalnie znalazła się w gronie najlepszych, a tym razem Czarne Koszule uległy Wieczystej. Zespół z Krakowa od początku był upatrywany na głównego faworyta starć barażowych. Najwidoczniej ta porażka okazała się elementem, który zadecydował o odejściu Piotra Kosiorowskiego.

Wszystko ma swój początek i koniec, ale nigdy nie przypuszczałem, że ta decyzja będzie taka trudna. Dziękuję za te sześć emocjonujących lat. Dziękuję Prezesowi za zaufanie. Dziękuję naszym kibicom – bądźcie zawsze dumni z tego, że jesteście Polonistami. Dziękuję zawodnikom, z którymi miałem przyjemność pracować.

Szczególne słowa uznania kieruję do tych z czarnymi sercami – Piona (Łukasz Piątek), Paziowy (Adam Pazio), Brudi (Michał Brudnicki), Klucha (Marcin Kluska), Pieczi (Krystian Pieczara), Wełniany (Tomasz Wełna), którzy zdecydowali się wrócić na Konwiktorską, żeby pomóc wywalczyć z Polonią awans na poziom centralny. Dziękuję trenerom, wszystkim moim współpracownikom oraz pracownikom Klubu, z którymi dzieliłem, przez ostatnie lata codzienność. Praca w Dumie Stolicy to był dla mnie wielki zaszczyt – powiedział na pożegnanie Piotr Kosiorowski.

Na ten moment nie wiadomo, kto zajmie miejsce 45-latka. Klub wkrótce ma ogłosić nowy kształt pionu sportowego.

Reklama

Fot. Newspix

3 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej

Mikołaj Duda
0
Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej
Ekstraklasa

Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna

Paweł Paczul
23
Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna

Betclic 1. Liga

Reklama