Marcel Reguła miał tam trafić. Bardziej jednak przyda się nowy trener

Marcin Ziółkowski

25 października 2026, 15:16 • 3 min czytania 0

Reklama
Marcel Reguła miał tam trafić. Bardziej jednak przyda się nowy trener

Marcel Reguła ma niewątpliwie dobry czas w karierze. Podczas pierwszej jesiennej przerwy na mecze reprezentacyjne, dwukrotnie pojawił się na murawie w barwach drużyny Jana Urbana. 19-latek ma już więc symboliczne „2A” w CV. Na pewno podbije to w jakimś stopniu jego wartość. Do tego jest jednym z wiodących zawodników Zagłębia Lubin. Letnie fiasko transferu do Burnley wyszło mu zdecydowanie na dobre. Kto wie, jak potoczyłyby się jego losy, gdyby jednak trafił na Wyspy Brytyjskie.

Reklama

W Burnley właśnie zwolniono trenera – już po 12 meczach ligowych.

Reguła miał dobrą czutkę? Burnley nie jest tam, gdzie powinno

Latem była to jedna z najciekawszych sag do śledzenia z udziałem polskiego piłkarza. Oglądając w akcji Marcela Regułę widać dość dobitnie, że drzemie tam spory potencjał. Dostrzegło to (choć nie tylko) angielskie Burnley, a więc klub po spadku z Premier League, który szukał sposobu na błyskawiczny powrót. Potrzeba było więc jakościowych wzmocnień i takowe widziano w Polaku.

Z transferem się nie udało. Jak przyznał sam piłkarz, nie czuł tego kierunku. W mediach mówiło się, że Zagłębie mocno nalega na to, aby Reguła trafił właśnie do Anglii, ale być może nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Po pierwsze, bo Borussia Dortmund nadal planuje ściągnąć Polaka i możliwe, że zrobi to w zimowym oknie. Drugą rzeczą jest bałagan w klubie z Turf Moor.

Reklama

Burnley znalazło się w strefie spadkowej Championship. Mowa o zespole, który jeszcze w maju remisował z Aston Villą w rozgrywkach Premier League. Zatrudnienie Nicky’ego Hayena, który doprowadził Club Brugge do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, okazało się dużą wpadką.

Belg został zwolniony po meczu 12. kolejki Championship. Beniaminek Lincoln City rozbił jego drużynę aż 4:1. Zespół The Clarets wygrał w tym sezonie tylko raz, a do tego dołożył pięć remisów i sześć porażek. Sytuacja nie była więc dłużej jakkolwiek akceptowalna i zarząd klubu podjął ostateczną decyzję.

Reklama

Wśród potencjalnych następców Belga pada nazwisko Carlosa Corberana. Hiszpan chciałby jednak otrzymać angaż w Premier League.

A Reguła? Bardzo możliwe, że trafi zimą do Borussii Dortmund. W październiku głos w sprawie Polaka zabrał DS klubu z Bundesligi, Ole Book.

– Na tym etapie nie chcemy komentować zawodników innych klubów. Naturalnie monitorujemy rynek transferowy i już identyfikujemy pozycje, na których w przyszłości możemy jeszcze potrzebować wzmocnień. Nie trzeba dodawać, że od czasu do czasu odbywamy pewne rozmowy i utrzymujemy kontakty. Nie dotyczy to jednak jednego konkretnego zawodnika – jest to nasze ogólne podejście – odpowiedział w Sky Sports.

Reklama

 

 

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl gry Barcelony i Bayernu Hansiego Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Liga Narodów

Rywale Polaków ogłosili wstępną kadrę. Jest kilku piłkarzy z Ekstraklasy

Braian Wilma
1
Rywale Polaków ogłosili wstępną kadrę. Jest kilku piłkarzy z Ekstraklasy

Inne ligi zagraniczne

Reklama