Marcel Reguła ma niewątpliwie dobry czas w karierze. Podczas pierwszej jesiennej przerwy na mecze reprezentacyjne, dwukrotnie pojawił się na murawie w barwach drużyny Jana Urbana. 19-latek ma już więc symboliczne „2A” w CV. Na pewno podbije to w jakimś stopniu jego wartość. Do tego jest jednym z wiodących zawodników Zagłębia Lubin. Letnie fiasko transferu do Burnley wyszło mu zdecydowanie na dobre. Kto wie, jak potoczyłyby się jego losy, gdyby jednak trafił na Wyspy Brytyjskie.
W Burnley właśnie zwolniono trenera – już po 12 meczach ligowych.
Reguła miał dobrą czutkę? Burnley nie jest tam, gdzie powinno
Latem była to jedna z najciekawszych sag do śledzenia z udziałem polskiego piłkarza. Oglądając w akcji Marcela Regułę widać dość dobitnie, że drzemie tam spory potencjał. Dostrzegło to (choć nie tylko) angielskie Burnley, a więc klub po spadku z Premier League, który szukał sposobu na błyskawiczny powrót. Potrzeba było więc jakościowych wzmocnień i takowe widziano w Polaku.
Z transferem się nie udało. Jak przyznał sam piłkarz, nie czuł tego kierunku. W mediach mówiło się, że Zagłębie mocno nalega na to, aby Reguła trafił właśnie do Anglii, ale być może nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
Po pierwsze, bo Borussia Dortmund nadal planuje ściągnąć Polaka i możliwe, że zrobi to w zimowym oknie. Drugą rzeczą jest bałagan w klubie z Turf Moor.
Burnley Football Club has dismissed Head Coach Nicky Hayen with immediate effect.
The Board has taken the decision following a disappointing start to the Championship season. https://t.co/rPai3oFHVU
— Burnley FC (@BurnleyOfficial) October 24, 2026
Burnley znalazło się w strefie spadkowej Championship. Mowa o zespole, który jeszcze w maju remisował z Aston Villą w rozgrywkach Premier League. Zatrudnienie Nicky’ego Hayena, który doprowadził Club Brugge do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, okazało się dużą wpadką.
Belg został zwolniony po meczu 12. kolejki Championship. Beniaminek Lincoln City rozbił jego drużynę aż 4:1. Zespół The Clarets wygrał w tym sezonie tylko raz, a do tego dołożył pięć remisów i sześć porażek. Sytuacja nie była więc dłużej jakkolwiek akceptowalna i zarząd klubu podjął ostateczną decyzję.
Wśród potencjalnych następców Belga pada nazwisko Carlosa Corberana. Hiszpan chciałby jednak otrzymać angaż w Premier League.
A Reguła? Bardzo możliwe, że trafi zimą do Borussii Dortmund. W październiku głos w sprawie Polaka zabrał DS klubu z Bundesligi, Ole Book.
– Na tym etapie nie chcemy komentować zawodników innych klubów. Naturalnie monitorujemy rynek transferowy i już identyfikujemy pozycje, na których w przyszłości możemy jeszcze potrzebować wzmocnień. Nie trzeba dodawać, że od czasu do czasu odbywamy pewne rozmowy i utrzymujemy kontakty. Nie dotyczy to jednak jednego konkretnego zawodnika – jest to nasze ogólne podejście – odpowiedział w Sky Sports.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix