Szczególnie w lidze, Raków nie może początku sezonu zaliczyć do udanych. Zespół prowadzony przez Dawida Kroczka przegrał wszystkie trzy mecze na poziomie Ekstraklasy. A jednym z problemów jest obsada środka obrony. Z tego względu pozyskano Szweda, który będzie miał za zadanie wzmocnić rywalizację w defensywie. W ostatnim czasie występował we Włoszech.
Potwierdziły się medialne informacje i Raków właśnie ogłosił transfer nowego środkowego obrońcy. Po fiasku rozmów z innymi zawodnikami, finalnie pozyskano 27-letniego Szweda Arvida Brorssona, który w ostatnich miesiącach występował we włoskiej Monzie. Tam jednak nie było już dla niego miejsca. Pod Jasną Górą podpisał kontrakt do końca czerwca 2029 roku z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.
W rozmowie z klubowymi mediami przyznał, że jest szczęśliwy z powodu przenosin do Polski, a także już coś tam wie o Ekstraklasie, dzięki rozmowom z innymi szwedzkimi zawodnikami, którzy występują na naszych boiskach.
– Są bardzo dobre, co do emocji, jestem bardzo podekscytowany i szczęśliwy. Powiedziałbym, że jestem fizycznym zawodnikiem, który robi wszystko dla dobra drużyny. Zawsze próbuję dać z siebie wszystko, kiedy jestem na boisku. Oczywiście chcę walczyć w lidze i byłoby bardzo fajnie, jeśli udałoby się nam zakwalifikować do europejskich pucharów. Tak, z tego co wiem, jest tu dużo swoich zawodników z Szwecji. Rozmawiałem z niektórymi z nich i słyszałem dobre rzeczy. Że jestem bardzo podekscytowany i nie mogę się doczekać spotkania z kibicami – stwierdził Szwed tuż po podpisaniu kontraktu.
WITAMY W RODZINIE, ARVID! ❤️💙#BRORSSON2029 pic.twitter.com/rucXG2oS2H
— Raków Częstochowa (@Rakow1921) August 18, 2026
Szwed rozwiąże problemy Rakowa? Dawid Kroczek skarżył się na sytuację w defensywie
Raków ma w kadrze czterech nominalnych stoperów oraz często występującego na tej pozycji Frana Tudora. Z racji, że Dawid Kroczek preferuje system z trzema środkowymi obrońcami, to zdecydowanie sytuacja nie jest najbardziej komfortowa. Dokładając do tego problemy zdrowotne, to trener Medalików nie miał zbyt dużego pola manewru.
Zresztą, na konferencji prasowej po ostatnim przegranym spotkaniu z Cracovią skarżył się na trudną sytuację w swoim bloku obronnym.
– Nie jest nas za wielu, w szczególności jeśli chodzi o nasze działania w linii obrony, bo tak naprawdę mecz kończy jeden nominalny środkowy obrońca, Racovitan, i Jurek Napieraj, który dopiero wchodzi do drużyny. Nie możemy wykonać zmiany, bo nie mamy żadnych innych obrońców w zespole. Przed nami bardzo duże wyzwanie, żebyśmy zrobili wszystko, żeby oni w końcu do nas trafili – żalił się szkoleniowiec ekipy z Limanowskiego.
Teraz w końcu doczekał się nowego stopera, chociaż można się spodziewać, że Brorsson będzie potrzebował chwili czasu, by wrócić do optymalnej dyspozycji. W ostatnim sezonie w barwach Monzy rozegrał 12 spotkań w Serie B, jednak jego czas gry nie jest zbytnio imponujący. Przed spadkiem z Serie A zdążył wystąpić w sześciu meczach.
Raków po trzech ligowych porażkach zamyka tabelę Ekstraklasy. W europejskich pucharach radzi sobie jednak bez zarzutów i po wyeliminowaniu Valletty oraz Hammarby o fazę ligową Ligi Konferencji powalczy z Hajdukiem Split.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Jakub Ziemianin/Raków Częstochowa