Przypominają się mroczne czasy w PZPN? Związek właśnie odsunął Pawła Sokolnickiego od pracy przy piątej kolejce Ekstraklasy. Sędzia, który pracował przy finale MŚ, został ukarany, bo odważył się zwrócić uwagę szefom Kolegium Sędziów i zasygnalizować nieprawidłowości w działaniu Centrum VAR. Jego wstrząsający list ujawniliśmy w poniedziałek na łamach Weszło.
Przypomnijmy: w poniedziałek na łamach Weszło opublikowaliśmy tekst, w którym poinformowaliśmy, że sędzia Paweł Sokolnicki – były asystent Szymona Marciniaka, z którym pracował przy finałach MŚ i LM – napisał pełen goryczy list do władz PZPN. Arbiter opisał w nim szereg nieprawidłowości w funkcjonowaniu Centrum VAR, zarzucił brak przygotowania osób odpowiedzialnych za szkolenie sędziów i skostniały system rozwoju.
Oto kilka cytatów z listu Sokolnickiego:
- „Ocena spalonego stanowi bardziej wróżenie z fusów niż rzetelną ocenę stanu faktycznego na boisku”,
- „Podczas finału Pucharu Polski tak hucznie ogłoszonego jako sukces systemu VAR w funkcjonowaniu Centrum VAR nie było łączności, więc de facto mecz był ‘robiony’ na starych zasadach ‘busowych’” ,
- „Sędziowie są nieprzeszkoleni w sposób profesjonalny, jak ma to miejsce w poważnych organizacjach”,
- „Operatorzy nie posiadają wystarczającej wiedzy i umiejętności”,
- „Szkoleniowcy VAR nigdy nie mieli nic wspólnego z pracą w tym systemie”,
- „System szkolenia sędziów jest skostniały, zabetonowany i wymaga natychmiastowej zmiany”.
Cały list można przeczytać w tym miejscu.
Paweł Sokolnicki odsunięty od 5. kolejki Ekstraklasy
Jednak zamiast impulsu do zmian, sędzia Paweł Sokolnicki doczekał się… kary. Bo tak trzeba traktować odsunięcie od pracy w piątej kolejce Ekstraklasy. Doświadczonego sędziego nie ma wśród arbitrów wymienionych w obsadach najbliższego weekendu.
Paweł Sokolnicki odsunięty od 5. kolejki Ekstraklasy!
Sędzia, który pracował przy finale MŚ, ukarany, bo odważył się zwrócić uwagę szefom KS i zasygnalizować nieprawidłowości w działaniu Centrum VAR.
Piękne standardy i jasny komunikat. Chcesz pracować? To siedź cicho. Brawo! 👏 pic.twitter.com/4kMUzw1RkW
— Wojciech Górski (@Woj_Gorski) August 20, 2026
„Przypominają mi się mroczne czasy w PZPN kiedy odsuwano sędziów, którzy ujawniali korupcję” – skomentował za pośrednictwem X Dominik Panek, autor bloga opisującego aferę korupcyjną w polskiej piłce.
Niestety, PZPN podjął decyzję, której można było chyba spodziewać się już po pierwszej reakcji przewodniczącego Kolegium Sędziów Marcina Szulca oraz sekretarza generalnego Łukasza Wachowskiego. Obaj twierdzili zgodnie, że list Sokolnickiego zawiera „chybione zarzuty i subiektywne oceny, a nie fakty”, a słowa tego drugiego zapowiadały możliwość konsekwencji dla arbitra.
– W piątek mamy zarząd. Decyzje personalne? Przeanalizujemy sprawę, wyjaśnimy, a ewentualne decyzje personalne podejmiemy za jakiś czas – mówił na łamach Sportowych Faktów Wachowski.
Przekaz wydaje się więc jasny: Chcesz pracować? To siedź cicho. Piękne standardy. Gratulujemy!