Co by nie mówić – od wczoraj to najgorętsze nazwisko polskiej piłki. Adrian Siemieniec wsławił się jednak czymś innym niż boiskowe sukcesy jego zespołu i to jego wiadomości wysyłane do jednego z sędziów są nadal tematem numer jeden. A w tle? W tle szykuje się kawał fajnego meczu, bo Jagiellonia zagra w Krakowie z Wisłą. I o tym opowiemy wam w naszej relacji LIVE!
Wisła Kraków 1:0 Jagiellonia Białystok
Tak, dawno nie widzieliśmy takiej Jagi
Myślicie, że piłkarze Jagi mogą być trochę - jakby to ująć - zdezorientowani? Wyraźnie widać, że nie mogą złapać swojego rytmu, nie są w stanie odgryźć się Wiśle. Ta gra świetnie, ale czy aż tak świetnie? Co sądzicie?
Wojtuszek w Canal+ Sport: - Co mam panu powiedzieć? Na pewno nie nastawialiśmy się, że Wisła będzie aż tak dobrze wyglądać. Musimy coś zmienić.
- Czy to zamieszanie wokół trenera na nas jakoś wpływa? Powiem, że nie, ale na pewno jakoś wpływa. Mam Internet, te wiadomości spływają, w jakimś stopniu może to mieć znaczenie.
⏱️ Przerwa!
Ani minutki nie doliczył sędzia Lasyk, bo i nie było powodu.
O i właśnie tak było - przejęta piłka, szybkie przesunięcie akcji bliżej bramki Jagi i strzał Igbekeme z dystansu, który wystraszył trochę Abramowicza.
Niepostrzeżenie przeleciała nam prawie cała pierwsza połowa, a Jaga nawet nie pierdnęła. Sporo pracy w przerwie mają do wykonania goście z Białegostoku.
Teraz dłuższy fragment ataku pozycyjnego podopiecznych Siemieńca, ale Wiśle w to graj. Biała Gwiazda czeka na kontry i większość akcji Jagiellonii kończy się właśnie stratą i dynamicznym atakiem rywali.
Chociaż odrobinę tej przesady jest - beniaminek nie byłby w stanie choć kilka razy wyjść spod naprawdę szczelnego pressingu tak, jak Jaga. Pochwały dla Wisły natomiast jak najbardziej zasłużone.
W tym wpisie nie ma naprawdę wielkiej przesady
Szmyt w ogóle ma drobne problemy. Teraz znów stracił piłkę, co zaowocowało szansą dla Wisły. Ekipa z Krakowa po raz kolejny dośrodkowywała w pole karne Białostoczan, futbolówka przeszła przez ręce Abramowicza i... sędzia Lasyk uznał, że bramkarz Jagi był faulowany.
Szczerze? Raczej nie był.
Jagiellonia pięknie wyszła spod pressingu, przeniosła ciężar gry pod pole karne rywali, ale nadal jej czegoś brakuje. Youan wrócił za tą akcją, i bez problemu przejął średnio dokładne podanie Szmyta.
Tę próbę chyba wypada zaliczyć Jadze jako strzał, ale nie było to żadne zagrożenie dla bramki Łubika. Może z czasem Prelec i jego koledzy trochę się w ataku rozkręcą?
Tak Wisła wyszła na prowadzenie
📈 Kącik statystyczny
Przygniatające statystyki z pierwszej ćwiartki tego meczu. Biała Gwiazda oddała już sześć (6) strzałów, Jagiellonia ani jednego (0). Wisła zdążyła też już zagrać sześć (6) rzutów rożnych. A mamy 24. minutę...
Niesamowicie nam się podoba Wisła po pierwszych dwudziestu minutach tej rywalizacji. Wysoki pressing, pozytywna agresja, zamknięcie Jagi na jej połowie i - nazwijmy rzeczy po imieniu - pełna dominacja. W Krakowie grają podopieczni trenera Jopa, goście na razie bezzębni.
Wyjście Abramowicza w dobrym momencie powstrzymuje Youana, ale - Wisła dalej w natarciu, nie zdejmuje nogi z gazu.
⚽️ GOOOOOOOOOOOOOOOOL!
TO WISIAŁO W POWIETRZU! I nie kto inny jak Angel Rodado, wygląda po prostu na to, że Wisła kreuje tyle dobrych sytuacji, że nie ma znaczenia, kto zrobi z nich użytek.
Nie odbierajmy jednak Hiszpanowi kunsztu - znalazł się w idealnym miejscu, kompletnie zgubił krycie i wrzutkę Bozicia zamienił na bramkę otwierającą wynik meczu.
Wydaje się, że Jagiellonia nie będzie miała w tym meczu lekko. Po prostu na razie jest przygnieciona bardzo wyraźnie.
Z daleka uderzył Igbekeme, jego strzał też zablokowany. Docisnęła trochę Jagę Wisła i teraz ekipa z Białegostoku potrzebuje chwili spokoju.
Rzut rożny Wisły bity na Urygę. Zero zaskoczenia, też byśmy grali na kapitana Białej Gwiazdy. Na razie jednak nie ma z tego wielkich korzyści.
Groźna indywidualna akcja Bozicia - pięknie zszedł do środka i uderzył prawą nogą na bramkę Abramowicza, tyle że, jak się zdaje, trafił w Krzyżanowskiego. Albo jednego z rywali.
Te szanse całkiem wyrównane...
I znów nieźle Giger, który dobrze czytał grę i przejął podanie do Szmyta. Ruszył nawet w kontrze w kierunku bramki Jagi, ale bez problemu zatrzymał go Wdowik. Po prostu wszedł przed rywala, proste, ale naprawdę efektowne.
Pościgał się Szmyt z Gigerem, ale był na straconej pozycji, a piłkarz Wisły niczego głupiego nie odwalił.
⏱️ Początek meczu!
No to ruszyli! Zapowiada się miły wieczór z niezłym futbolem, ale... wiecie, jak to jest z Ekstraklasą. Zobaczymy!
Wisłę prowadzi w ataku już Angel Rodado, nie ma cienia wątpliwości, że ma być liderem. A potrafi, to wiemy. Tylko czy doszedł do optymalnej formy? Biała Gwiazda nie odczuje braku Sanczheza?
Dobry wieczór!
Szykuje się fajny mecz, więc okołoboiskową aferę pozostawmy trochę poza naszymi głowami. Oczywiście - patrzymy na każdą drugą żółtą kartkę, ale poza tym postaramy się skupić na piłce.
Fot. Newspix