Prezes odpowiada panczenistce. „To nie jest łatwa osoba”

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

15 lutego 2026, 21:53 • 2 min czytania 2

Prezes odpowiada panczenistce. „To nie jest łatwa osoba”

Z szybką reakcją spotkały się słowa Andżeliki Wójcik, która po olimpijskim starcie uderzyła w Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego. W kontrze do jej narracji stanął prezes związku, Rafał Tataruch, który w rozmowie z Eurosportem przedstawił nieco inny punkt widzenia na całą sprawę.

Reklama

Polka rozgoryczona po starcie na igrzyskach. „Byłam bez trenera”

Potwierdził pośrednio, że Polka faktycznie w ostatnim czasie nie miała trenera, ale jego stanowisko rzuca na taki stan rzeczy nieco inne światło. – Trudno wytłumaczyć takie słowa Andżeliki, która rozgoryczona po starcie próbuje zrzucić winę na wszystkich innych, tylko nie siebie – stwierdził Rafał Tataruch.

Reklama

Prezes związku odpiera zarzuty łyżwiarki. „Próbuje zrzucić winę”

Działacz nie ukrywał nawet, że takie zarzuty go dziwią. Wszystko dlatego, że zgodnie z jego stanowiskiem, związek robił wiele, by zapewnić Wójcik odpowiednią opiekę trenerską. – Miała pełną opiekę trenerską. To nie jest łatwa osoba, pokłóciła się ze wszystkimi możliwymi trenerami. To osoba aspołeczna, kłóci się ze wszystkimi, nie realizuje planów treningowych – wyliczał, zaznaczając, że zawodniczka miała zapewniane odpowiednie warunki do pracy.

To są kłamstwa albo nawet nie wiem, jak to nazwać. Wymyślone rzeczy – podsumował zarzuty Wójcik prezes Tataruch.

CZYTAJ WIĘCEJ O IGRZYSKACH OLIMPIJSKICH NA WESZŁO:

Fot. Newspix

2 komentarze
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Polecane

Reklama
Reklama