To smutny moment dla wszystkich kibiców Evertonu. Jak poinformował klub z Liverpoolu, z drużyną wkrótce pożegna się 37-letni Seamus Coleman. Irlandczyk bronił barw The Toffees od stycznia 2009 roku.
W komunikacie Evertonu czytamy:
– Seamus Coleman – jeden z najwybitniejszych piłkarzy i kapitanów Evertonu – ogłosił, że jego obfitująca w sukcesy kariera zawodnicza w klubie, trwająca przeszło siedemnaście lat, dobiegnie końca wraz z wygaśnięciem jego kontraktu w przyszłym miesiącu.
Seamus Coleman – one of our greatest-ever servants and captains – has announced his proud Everton playing career spanning more than 17 years will come to an end when his contract expires next month.
Thank you for everything, Seamus. 💙
— Everton (@Everton) May 15, 2026
Seamus Coleman odejdzie z Evertonu po wygaśnięciu kontraktu
Jako się rzekło, Coleman dołączył do Evertonu w 2009 roku i już się z tego klubu nie ruszał, nie licząc krótkiego wypożyczenia do Blackpool. W sumie Irlandczyk zanotował w ekipie z niebieskiej części Liverpoolu aż 433 występy we wszystkich rozgrywkach, w tym 372 mecze w Premier League. W całej historii klubu tylko dziewięciu zawodników wybiegło na boisko w większej liczbie spotkań. Dokładnie tyle samo występów co Coleman zaliczył słynny Dixie Dean. No ale Irlandczyk przeskoczy legendarnego goleadora już 17 maja, ponieważ ma się pojawić na murawie w domowym meczu Evertonu z Sunderlandem.
W tym sezonie Coleman spędził na boisku tylko kilkanaście minut w Premier League, zresztą w poprzedniej kampanii również grał bardzo rzadko (prześladowały go urazy). Klub zapewni mu jednak przestrzeń do godnego pożegnania z kibicami.
– Chcę podziękować kibicom za ich niewiarygodne wsparcie. Pomogliście mi na więcej sposobów, niż potraficie sobie wyobrazić – przyznał Coleman w rozmowie z klubowymi mediami. – Zawsze starałem się stawiać Everton na pierwszym miejscu, moje życie bez was nie byłoby takie samo. Mieszkam w tym mieście, codziennie was spotykam. Waszą miłość dla klubu wnosiłem ze sobą do szatni. Próbowałem zawsze tłumaczyć chłopakom ile Everton znaczy dla ludzi.
fot. NewsPix.pl