Rozwiązał się problem z napastnikiem Cracovii? Popis w rezerwach

Mikołaj Duda

22 sierpnia 2026, 19:41 • 2 min czytania 0

Reklama
Rozwiązał się problem z napastnikiem Cracovii? Popis w rezerwach

Od początku sezonu Bartosz Grzelak zmaga się ze sporym problemem na pozycji napastnika. Dotychczas pierwszym wyborem trenera był Kahveh Zahiroleslam, jednak ciężko mówić o jakichkolwiek pozytywach płynących z jego gry. Z tego względu w ostatnich dniach pozyskany został Mohamed Berte, ale nie powinniśmy być zdziwieni, jeśli w kolejnym spotkaniu szkoleniowiec Pasów zdecyduje się na jeszcze innego gracza.

Reklama

Argumenty za tym, by wystąpioć w pierwszym składzie w następnej kolejce dał właśnie wracający po problemach zdrowotnych Wiktor Bogacz. W tym sezonie Ekstraklasy uzbierał zaledwie 23 minuty, więc dla zbudowania formy został wysłany na mecz rezerw, które w ostatnim sezonie spadły z 3. ligi. Były napastnik New York Red Bulls zrobił tam prawdziwe show!

Wiktor Bogacz dał popis w rezerwach! Powinien dostać szansę od Bartosza Grzelaka?

Młodzieżowy reprezentant Polski wypożyczony z Nowego Jorku w spotkaniu z Kalwarianką znalazł się na ławce rezerwowych, jednak już po pierwszej połowie zmienił Kacpra Śmiglewskiego. I właśnie wtedy zaczął się koncert drugiej ekipy Pasów. Wiktor Bogacz nie potrzebował wiele czasu, by po raz pierwszy wpisać się na listę strzelców. Później jeszcze cztery razy poprawiał swój dorobek i mecz zakończył z pięcioma bramkami na koncie!

Gole dołożyli jeszcze młody Wiktor Dej oraz Władysław Fedoruk i skończyło się zwycięstwem rezerw Cracovii aż 7:0. Po trzech kolejkach mają na koncie komplet dziewięciu punktów i wciąż nie straciły nawet jednego gola na piątym szczeblu rozgrywkowym.

Reklama

W każdym razie po takim występie można na poważnie się zastanawiać, czy Wiktor Bogacz w przyszły weekend nie dostanie od Bartosza Grzelaka szansy nawet w podstawowym składzie. Kahveh Zahiroleslam zawodzi na całej linii, a Mohamed Berte, mimo niezłego wejścia z Wieczystą, zapewne będzie potrzebował trochę czasu, by zaadaptować się w nowym zespole.

Przygoda byłego zawodnika Miedzi Legnica przy Kałuży póki co jest mocno pechowa. Wiosną nabawił się kontuzji tuż po swoim debiucie z Widzewem i ta wyeliminowała go z gry do końca sezonu. Na starcie przygotowań do następnego sezonu doznał kolejnego urazu, przez który tym razem nie mógł w pełni przygotować się do rozgrywek. Na koncie ma zaledwie dwa występy w barwach Pasów.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Niższe ligi

Łobodziński poszedł w ślady Ronaldinho. Też wznowił karierę

Jan Broda
2
Łobodziński poszedł w ślady Ronaldinho. Też wznowił karierę

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Misiura zaczyna układać zespół po swojemu. Potrzeba lepszych wykonawców

Mikołaj Duda
45
Misiura zaczyna układać zespół po swojemu. Potrzeba lepszych wykonawców
Ekstraklasa

Tylu trenerów zwolnił już Wojciech Kwiecień. Pod tym względem jest liderem

AbsurDB
32
Tylu trenerów zwolnił już Wojciech Kwiecień. Pod tym względem jest liderem