Zaliczył wejście smoka w Pucharze Niemiec przeciwko Schalke i to by było na tyle. Najdrożej sprzedany piłkarz w historii Zagłębia Lubin już po roku żegna się z drugoligowcem. W tym sezonie na boisku spędził zaledwie 200 minut, a w 2026 roku tylko 15. Znów sporo czasu stracił przez kontuzję, choć tym razem znacznie mniej niż w poprzednich latach.
Polak znów nie podbił Darmstadt. W pierwszej części poprzedniego sezonu Karol Niemczycki tylko raz stanął między słupkami Lilii, a od połowy rundy nie było go już nawet w kadrze meczowej. Zimą 2025 roku przeniósł się więc do Ashdod, z którym 1,5 roku później spadł do drugiej ligi izraelskiej. Z kolei w tym sezonie marginalną postacią Darmstadt był Bartosz Białek. Najdrożej sprzedany zawodnik w historii Zagłębia Lubin (kosztował Wolfsburg 5 milionów euro) w tym sezonie na boisku spędził tylko 187 minut – średnio 11 w meczu.
Po sezonie będzie bez klubu
W podstawowym składzie zagrał jedynie w październiku przeciwko Schalke, któremu zresztą pięć dni później strzelił gola w DFB Pokal. Było to jego jedyne trafienie w barwach Lilii. Na wybór przez Białka Darmstadt zapewne wpływ miał Florian Kohfeldt, który w sezonie 2021/22 prowadził go w Wolfsburgu, a latem 2023 roku sprowadził go do Eupen. – Bardzo chciałem trafić do Darmstadt, dlatego zrezygnowałem z innych ofert. Na pewno nie zaszkodzi, że znam trenera Kohfeldta, wiem, czego ode mnie oczekuje – mówił po dołączeniu do klubu z Hesji.
Bartosz Białek z pierwszym golem w barwach Darmstadt. Trafienie na 4:0 w DFB Pokal przeciwko Schalke 04, minutę po wejściu z ławki.
— Tomek Hatta (@Fyordung) October 29, 2025
Ponowna współpraca z Kohfeldtem zakończy się już na jednym sezonie, gdyż Darmstadt poinformowało, że wygasająca w czerwcu tego roku umowa Polaka nie zostanie przedłużona. Taką decyzję podjęto też w sprawie pięciu innych zawodników. Pozostanie on więc bez klubu, bo od zeszłego lata nie jest już piłkarzem Wolfsburga. Do Wilków trafił już po jego pierwszym sezonie w Ekstraklasie, który skończył z dorobkiem dziewięciu goli. To w debiutanckim sezonie poza Polską zdobył swoje jedyne dwie bramki dla seniorów Wolfsburga.
Trzykrotnie zrywał więzadła
Wiosną 2021 roku zaczęły się jego problemy. Zerwał więzadła krzyżowe i dopiero po ośmiu miesiącach wrócił na boisko. Ominęły go przez to mecze Wolfsburga w Lidze Mistrzów. Sezon 2022/23 spędził na wypożyczeniu w Vitesse, gdzie grał z Kacprem Kozłowskim. W 26 meczach strzelił sześć goli i dołożył dwie asysty. Latem 2023 roku udał się na wypożyczenie do Eupen, ale na debiut musiał czekać dziewięć miesięcy. Już w pierwszym sparingu ponownie zerwał więzadła krzyżowe. Dla Eupen zagrał tylko sześć razy i spadł z nim do drugiej ligi belgijskiej.
GOOOOOOOOOL!
Bartosz Bialek
Vitesse Arnhem: 1-0 :Fortuna Sittard#VITFOR pic.twitter.com/fCKjI0qs1a— Dutch Leagues 🇳🇱🇹🇷 (@DutchLeagues) October 9, 2022
Ledwie trzy miesiące po powrocie na boisko koszmar się powtórzył. Podczas pierwszego po letniej przerwie tygodnia pracy z Wolfsburgiem Białek trzeci raz w karierze zerwał więzadła krzyżowe. W sezonie 2024/25 nie zaliczył ani jednego występu na seniorskim poziomie. Raptem raz – w kwietniu – pojawił się w kadrze meczowej. Niedługo potem Wolfsburg poinformował, że nie przedłuży wygasającej w czerwcu umowy 23-letniego wtedy napastnika. Mówiło się, że Białek wróci do Polski – a nawet do Zagłębia – ale ostatecznie zdecydował się zostać za granicą.
W tym sezonie stracił trzy miesiące z powodu kontuzji stawu skokowego. Dopiero w kwietniu zaliczył pierwszy występ w rundzie wiosennej. W 2026 roku rozegrał zawrotne 15 minut. Ostatni mecz w Darmstadt może zagrać przeciwko Paderborn, które bije się o bezpośredni awans do Bundesligi. Przez większość sezonu o awans biły się też Lilie, lecz ostatnich ośmiu meczów nie wygrały i wypisały się z walki o powrót do elity. Tylko ostatnie w tabeli Preussen Muenster znajduje się obecnie w gorszej formie – ma dziewięć z rzędu meczów bez zwycięstwa.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix