Siemirunnij po zdobyciu srebra: Najcięższy bieg w życiu

Mikołaj Duda

13 lutego 2026, 19:37 • 3 min czytania 3

Siemirunnij po zdobyciu srebra: Najcięższy bieg w życiu

Mamy kolejny polski medal na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Mediolanie. Drugie miejsce w biegu na dystansie 10000 metrów w łyżwiarstwie szybkim zajął Władimir Siemirunnij. Co ciekawe początkowo nie był on zadowolony ze swojego występu, jednak po wywalczeniu srebrnego krążka zmienił optykę.

Reklama

Siemirunnij na gorąco po zdobyciu srebrnego medalu nie krył radości ze swojego osiągnięcia. Jak przyznał był to jego najcięższy bieg w karierze i jest bardzo zadowolony z tego, co udało mu się osiągnąć, mimo że świeżo po swoim występie nie był do końca usatysfakcjonowany.

Nie mam słów. Serio, to był najcięższy bieg w moim życiu. Dziękuję bardzo, mamy ten srebrny medal i naprawdę to smakuje jak złoto, przez to, co ja zrobiłem. Kurczę, jestem bardzo zadowolony z siebie – powiedział wyraźnie wzruszony Władimir Siemirunnij dla Eurosportu świeżo po wiadomości o zdobyciu srebrnego medalu.

Reklama

Polak ze srebrnym medalem Igrzysk Olimpijskich. Nie był zadowolony ze swojego występu

Świeżo po swoim starcie – gdy jeszcze nie wiedział, na jakie miejsce przełoży się jego wynik – Siemirunnij udzielił Eurosportowi dwóch wypowiedzi, w których jego przekaz nieco się różnił. Początkowo uznał swój rezultat za bardzo dobry, jednak po kilku minutach w kolejnej rozmowie stwierdził, że nie jest z siebie zadowolony i jego bieg był nierówny.

– Myślę, że to jest bardzo dobry wynik na tej arenie. Też było widać, że nie jest to aż tak szybki lód, trochę jest podobny do Tomaszowa, ale zobaczymy jak inni rywale przejadą. Ja ze swojej strony zrobiłem wszystko, co mogłem i zobaczymy, co będzie – stwierdził Polak świeżo po swoim starcie i dodał: – Na lodzie jest bardzo ciepło. Kibice tworzą świetną atmosferę i teraz pozostaje tylko czekać.

Rosjanin zdobył srebro dla Polski! Oto jego historia

Po opadnięciu pierwszych emocji Siemirunnij przyznał: – Mogę powiedzieć, że sam z siebie nie jestem zadowolony, bo nie był to równy bieg w moim wykonaniu. Byłem zestresowany, to dla mnie pierwsze igrzyska. Próbowałem się pilnować, ale było bardzo ciężko. Celowałem w olimpijski rekord. Chciałem uzyskać poniżej 12,30. Na treningach było dobrze, byłem zbyt zdenerwowany.

Inną kwestią, jaką poruszył srebrny medalista Zimowych Igrzysk Olimpijskich w łyżwiarstwie szybkim jest jego związek z Polską. 23-latek po sprzeciwie wobec działań prezydenta Rosji zdecydował się na opuszczenie kraju i przenosiny nad Wisłę. Mówi, że teraz to tutaj jest jego dom.

Jestem Polakiem, mam paszport, mogę reprezentować Polskę i zdobywać dla niej medale, co próbuję robić na każdych zawodach. Ja się w Polsce bardzo dobrze czuję, tu jest mój dom. Najbardziej podoba mi się mentalność ludzi, ale chciałbym powiedzieć, że wszyscy moi znajomi w Rosji to bardzo dobrzy ludzie i tutaj jest tak samo. Wszyscy są dla mnie bardzo pomocni i otwarci. Kocham każdego, kto mnie wspierał przez trzy lata w Polsce.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix
3 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne sporty

Reklama
Reklama