Jak co roku mniej więcej o tej porze zaczyna się dyskusja o Złotej Piłce. Nic zresztą dziwnego, bo znamy już rozstrzygnięcia w najważniejszych ligach świata, a także poznaliśmy zwycięzców Ligi Mistrzów oraz mistrzostw świata. Pozostaje jedynie wyłonić najlepszego piłkarza. Jose Mourinho zabrał głos w tej sprawie. Trener Realu Madryt nie ma wątpliwości, że tę najbardziej prestiżową indywidualną nagrodę w futbolu powinien otrzymać Kylian Mbappe.
I choć Mourinho nie wymienił Francuza wprost z imienia i nazwiska, to nietrudno się domyśleć, że to właśnie jego miał na myśli. Portugalczyk w długiej wypowiedzi podzielił się swoimi przemyśleniami nt. kryteriów przyznawania Złotej Piłki. The Special One uważa, że w indywidualnych plebiscytach nie można nadawać aż tak dużego znaczenia osiągnięciom drużynowym
– To coś bardzo pięknego na poziomie indywidualnym. Wchodzisz do indywidualnej historii konkretnego zawodnika. Do tego tuzina piłkarzy z absolutnie najwyższej półki, z których my mamy trzech czy czterech. To normalne, że istnieje taka ambicja. Dla mnie Złota Piłka musi trafiać do tych graczy, za którymi po zakończeniu kariery tęsknimy przez całą wieczność. Tęsknię za Maradoną, Ronaldo, Ronaldinho, Cristiano, Messim, Zidane’em, Matthäusem… Nie możesz dać Złotej Piłki komuś tylko dlatego, że wygrał Ligę Mistrzów albo mistrzostwa Świata. Jeśli chcesz nagrodzić Ligę Mistrzów, daj Złotą Piłkę Luisowi Enrique jako najlepszemu trenerowi. Jeśli Hiszpanię – De la Fuente z pewnością na to zasługuje. To jest właściwy hołd – stwierdził Mourinho.
Mbappe faworytem do Złotej Piłki? Mourinho nie ma wątpliwości
I kontynuował: – Czym innym jest jednak najlepszy piłkarz na świecie – nie musi być z PSG ani z Hiszpanii. Jest ich dwóch, trzech lub czterech i wiemy, kim są. Wiemy, gdzie są – tutaj. Wiemy, kto tego lata przeszedł do historii na poziomie indywidualnym. Złota Piłka ma w sobie element polityki, a kiedy w grę wchodzi polityka, przestaje mi się to tak podobać. Znacie już moją koncepcję Złotej Piłki. Nie będziemy jej wymyślać na nowo w Hiszpanii ani w PSG. Tam niech wyróżnią Luisa Enrique albo De la Fuente. Najlepszy piłkarz jest inny – dodał.
W Madrycie nie mają wątpliwości, że Mourinho miał na myśli Kyliana Mbappe, mówiąc o tym, który „tego lata przeszedł do historii na poziomie indywidualnym”. I rzeczywiście, kandydatura Francuza broni się liczbami. To właśnie on został najlepszym strzelcem w dziejach mistrzostw świata z 22 bramkami na koncie w 22 meczach. To fakt, z którym nie da się dyskutować.
Jeśli więc brać pod uwagę tylko to kryterium, Mbappe wyrasta na najważniejszego faworyta. Sęk w tym, że Złota Piłka rządzi się swoimi prawami, a przy wyłanianiu najlepszych z najlepszych brane są również pod uwagę sukcesy drużynowe. A tych Francuzowi brakuje – z Realem nie sięgnął po żadne trofeum, z reprezentacją nie zdobył choćby brązowego medalu.
Jak dotąd, Mbappe dwukrotnie znalazł się w TOP5 plebiscytów Złotej Piłki. W 2018 roku został sklasyfikowany na 4. miejscu, z kolei w 2023 zajął trzeci stopień podium, co pozostaje jego najlepszym wynikiem. Przypomnijmy, w tegorocznej edycji ZP pod uwagę brane są występy od 1 sierpnia 2025 roku do 19 lipca 2026 roku, a więc do finału mistrzostw świata. W najbliższych dniach redakcja France Football ma ogłosić listę 30 nominowanych, spośród których wyłoniony zostanie zwycięzca.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix