„Na rewanż z podniesioną głową”. Piłkarze Rakowa po Fiorentinie

Przemysław Michalak

13 marca 2026, 00:27 • 2 min czytania 13

Reklama
„Na rewanż z podniesioną głową”. Piłkarze Rakowa po Fiorentinie

Raków Częstochowa przez chwilę prowadził we Florencji, ale ostatecznie przegrał 1:2 po rzucie karnym w doliczonym czasie. Mimo to z wypowiedzi zawodników wicemistrza Polski wynika, że są oni pełni wiary w wyeliminowanie przedstawiciela Serie A.

Reklama

– Na pewno żałujemy, że nie wywozimy stąd nawet remisu, ale uważam, że możemy z podniesioną głową podchodzić do rewanżu, przygotować się jak najlepiej i podjąć rękawicę – mówił Patryk Makuch przed kamerami Polsatu Sport.

Piłkarze Rakowa są zgodni. Awans z Fiorentiną nadal jest realny

– Cieszę się przede wszystkim, że wróciłem na boisko i mogłem trochę zagrać, pomóc chłopakom. Prowadziliśmy, nie udało się dłużej tego utrzymać. Zawodnik Fiorentiny uderzył tak pięknie, że ciężko było to obronić. Później trochę pecha z karnym, ale wynik do odrobienia – podkreślał Zoran Arsenić.

– Przypadkowy karny, tak pół na pół. Z tego, co widziałem z boiska, nogi były na zewnątrz, a ręka została. Nie mamy żadnych pretensji do Michaela. Chciał jak najlepiej, chciał bronić. Razem wygrywamy, razem przegrywamy – dodał kapitan Medalików.

– Remis byłby sprawiedliwym wynikiem. W rewanżu będzie nam trudniej, ale mam wrażenie, że mamy na tyle duży potencjał, że możemy pokonać Fiorentinę. Awans jest możliwy – zapewniał Jonatan Braut Brunes, który w 60. minucie strzelił gola.

Reklama

– Myślę, że kultura gry była po stronie Fiorentiny. Długimi fragmentami spychała nas do niskiej obrony, ale nieźle się wtedy broniliśmy, wyprowadzaliśmy kontry, prowadziliśmy w tym meczu, więc wywiezienie wygranej było po naszej stronie. Nie udało się, ale jak mówię, czekamy na rewanż – spuentował Makuch.

– Druga połowa była dobra w naszym wykonaniu. Dotrzymywaliśmy kroku rywalowi, graliśmy agresywnie. Fizyczność nie była wtedy problemem. W pierwszej połowie, owszem – podsumował Brunes.

CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE KONFERENCJI:

Fot. Newspix

13 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Chelsea rusza po Alvareza. W ofercie… Nicolas Jackson

Kacper Korpak
0
Chelsea rusza po Alvareza. W ofercie… Nicolas Jackson
Piłka nożna

Mistrzowski atak przykrył fatalną obronę. Chelsea rozpoczęła sezon od zwycięstwa

Braian Wilma
2
Mistrzowski atak przykrył fatalną obronę. Chelsea rozpoczęła sezon od zwycięstwa

Liga Konferencji

Reklama
Liga Europy

Piętnaście goli polskich klubów jednego dnia. To rekord!

AbsurDB
52
Piętnaście goli polskich klubów jednego dnia. To rekord!