W końcu coś dobrego dla Rakowa. Emrelemu forma dopisuje [WIDEO]

Mikołaj Duda

27 września 2026, 19:45 • 2 min czytania 1

Reklama
W końcu coś dobrego dla Rakowa. Emrelemu forma dopisuje [WIDEO]

Raków w tym sezonie odpadł już z europejskich pucharów z Hajdukiem Split, przegrał osiem z dziewięciu ligowych spotkań i zamyka tabelę Ekstraklasy. Jakby tego było mało w ostatnich dniach pojawiła się informacja, że urazu na zgrupowaniu reprezentacji doznał Mahir Emreli. Okazuje się jednak, że z Azerem to wszystko w porządku i nawet forma mu dopisuje. 

Reklama

Serca kibiców w Częstochowie mogły mocniej zabić po ostatnim meczu towarzyskim reprezentacji Azerbejdżanu z Tadżykistanem. Początkowo wiele wskazywało na to, że Mahir Emreli zakończył to spotkanie z urazem kolana. Przynajmniej tak można było wywnioskować z dostępnego nagrania.

Jak widać, po kontuzji nie ma już śladu i napastnikowi Rakowa udzieliła się wysoka dyspozycja, którą fragmentami w klubie spod Jasnej Góry też już zdążył zaprezentować.

Reklama

Mahir Emreli błysnął w reprezentacji. Strzelił ważnego gola

Azerbejdżan w pierwszej kolejce pauzował, więc dopiero teraz zainaugurował zmagania w tej edycji Ligi Narodów. W Kownie Azerowie zmierzyli się z Litwinami, a Mahir Emreli znalazł się w podstawowym składzie. Dość szybko to gospodarze objęli prowadzenie za sprawą wykorzystanego rzutu karnego przez Armandasa Kucysa.

Na odpowiedź nie trzeba było jednak długo czekać, bowiem jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa rywalizacji był znów remis. Do akcji wkroczył właśnie napastnik Rakowa. Dobrze odnalazł się w polu karnym po dośrodkowaniu z bocznego sektora, odwrócił się z piłką i posłał ją między nogami litewskiego bramkarza. Chociaż trzeba przyznać, że ten mógł zachować się zdecydowanie lepiej.

Reklama

Mahir Emreli pozostał na boisku do ostatniego gwizdka arbitra, jednak wynik już nie uległ zmianie. Co ciekawe, przez godzinę jego partnerem w ataku był Renat Dadaszow, który jeszcze nie tak dawno występował w Motorze Lublin, a wcześniej w Radomiaku. Po stronie Litwinów trzyosobowy blok obronny współtworzył Artemijus Tutyskinas z przeszłością w ŁKS-ie Łódź.

Dla napastnika Rakowa było to siódme trafienie w 63. występie w narodowych barwach. Po 15 meczach rozegranych w barwach Medalików Emreli ma na koncie sześć goli oraz jedną asystę.

Fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne reprezentacje

Reklama