Sezon, który najpierw wbił mnie w fotel, a potem wystrzelił z niego jak z katapulty
„To już jest koniec, nie ma już nic…” – potrafi zanucić pewnie z pół Polski, a ja tego utworu szczerze nie cierpię, bo kojarzy się zazwyczaj z końcem – rzecz jasna – czegoś przyjemnego. W dzieciństwie dudnił w uszach w trakcie powrotu z kilkudniowej wycieczki szkolnej, dziś w tle może zagrać z kilku innych powodów. Oto bowiem na kilka dobrych tygodni kończą się dla nas weekendy programowane tak, by zdążyć na wybrane […]
redakcja
• 4 min czytania
9