Im tracić bramek u siebie nie kazano
0, 0, 0, 0, 2, 0, 0, 0, 0, 0, 0, 0, 0, 0. Co za tajemniczy kod? To kod Atletico. Ich DNA zapisane w cyfrach. Tak bowiem strzelali przyjeżdżający na Vicente Calderon w Lidze Mistrzów w ostatnich czternastu meczach. Benfiko, zdradź wszystkim innym swój sekret (to jej ta samotna dwójka), bowiem przyjeżdżali najwięksi, przywozili spryt, jakość, gwiazdozbiór, arsenał ofensywnych zagrań, a wyjeżdżali z pustymi rękami. Ten sam los podzielił dziś Bayern. Mur z „Gry o tron” wymięka w porównaniu do Rojiblancos na Vicente Calderon. […]
redakcja
• 3 min czytania
0