Mało Polaków w Lidze Europy. I co z tego?
Liga Europy, cytując klasyczne powiedzenie: rozgrywki wymyślone po to, by powiedzieć żonie „dzisiaj też jest mecz, ale nie będę go oglądał, bo chcę poświęcić czas tobie”. Możecie mówić, że fajne mecze, że różne style grania, że sporo drużyn – jasne. Ale nie owijajmy w bawełnę, to magnes dla największych pasjonatów, w dodatku pasjonatów z morzem wolnego czasu, w praktyce Liga Europy potrafiła wywołać większą ekscytację w fazie grupowej tylko w dwóch przypadkach. Pierwszy: gdy grał […]
redakcja
• 2 min czytania
0