Jako łyżwiarz szybki reprezentował Polskę na czterech kolejnych igrzyskach w latach 1994-2006. Obecnie Paweł Zygmunt jest ekspertem podczas zimowych igrzysk olimpijskich. Były panczenista często budzi lekkie kontrowersje, np. gdy wypowiada się na temat piłki nożnej. Dziś w programie „Studio Cortina” na Sport.pl tłumaczył swój punkt widzenia. Powiedział, co najbardziej przeraża go w dzisiejszym futbolu. – To jest szaleństwo! Gdzie jest etos sportu? – pytał retorycznie Zygmunt.
– Piłka nożna dla mnie skończyła się na roku 1992, po ostatnim medalu olimpijskim. Widzę jedną rzecz w sportach drużynowych i mogę to powiedzieć na bazie hokeja na lodzie, bo wychowaliśmy z żoną syna, który jest reprezentantem Polski. Obserwuję bardzo złą tendencję, jeśli chodzi o sporty drużynowe w Polsce. To, co się dzieje w hokeju, piłce ręcznej, koszykówce jest straszne. Polacy są niewolnikami. Mamy limity na Polaków! W polskiej lidze hokejowej jest limit, że musi być ośmiu Polaków na 22 ludzi, to o czym my mówimy? W piłce ręcznej – jeden Polak. To jaki to jest procent? – tłumaczył Zygmunt w programie „Misja Cortina” na Sport.pl.
Paweł Zygmunt o piłce nożnej: To jest szaleństwo! Gdzie jest etos sportu?
Później były panczenista i czterokrotny olimpijczyk podał kilka przykładów.
– Mecz piłkarski Cracovii z GKS-em Katowice, w którym w GKS-ie Katowice było pięciu Polaków. Super, chociaż tyle. A w Cracovii – zero. A mecz Finlandia – Polska? Dwóch Finów, grających w Krakowie, ładuje nam gole i przegrywamy mecz. Czy to nie jest przykład? To jest piękny przykład – dodał Zygmunt.
W tym przykładzie trochę się pomylił, bo w Helsinkach bramkę zdobył jeden zawodnik, który wcześniej trzy sezony spędził w Cracovii – Benjamin Kallman. Ale wiadomo, co chciał przekazać.
– Albo jeszcze inna sytuacja. Jest mecz Pucharu Polski, Wisły Kraków z Pogonią Szczecin. Ja po 15 minutach słyszę pierwsze polskie nazwisko. Później patrzę w skład: Pogoń trzech Polaków, Wisła dwóch. Jeżeli sam się nie szanujesz, to cię nikt nie będzie szanował. Liga szwajcarska w hokeja? Tylko pięciu zawodników zagranicznych i są wicemistrzami świata. Liga piłki ręcznej w Niemczech? Otworzyli ligę, grało mało Niemców. Ich kadra poszła w dół, nie istnieli. Więc odbudowują to i zaczynają walczyć. My najpierw w Polsce myślmy o sobie, o naszych dzieciach, a później inwestujmy w innych. W piłce nożnej wytworzyła się struktura, w której rządzą pieniądze, menedżerowie, a prezesi klubów są niewolnikami. Niewolnikami liczby pieniędzy, które są pakowane. Jak możesz w III lidze płacić zawodnikowi numer 2521 w rankingu pieniądze na poziomie 20 tys. złotych? To jest szaleństwo. Gdzie jest etos sportu? – zakończył Zygmunt.
Fot. Newspix.pl
WIĘCEJ O PIŁCE NOŻNEJ NA WESZŁO:
- Galatasaray jak taran! Kompromitacja Juventusu
- Kowal: Fiorentinę można ograć!
- Słynny piłkarz nabrał sędziego: Zachowałem się jak idiota