Osasuna zaryzykowała z nietypowym ubezpieczeniem

Marcin Ziółkowski

08 czerwca 2026, 12:26 • 3 min czytania 0

Reklama
Osasuna zaryzykowała z nietypowym ubezpieczeniem

Osasuna walczyła o ligowy byt do ostatniej kolejki sezonu. Udało się osiągnąć zamierzony cel, a do drugiej ligi spadek zanotowała Mallorca, posiadająca jednego z najlepszych napastników La Liga – Vedata Muriqiego. Klub grający na El Sadar wywołał zamieszanie swoim działaniem w ostatnich tygodniach. Wyszło bowiem na jaw, że Osasuna… wykupiła swego rodzaju polisę ubezpieczeniową, operując na rynku predykcyjnym. O co chodzi?

Reklama

Osasuna zagrała w szachy 5D

Według portalu ekonomicznego Semafor jeden z klubów miał postawić sporą sumę na mecz ostatniej kolejki ligowej. Mowa o kwocie 1,2 miliona euro. Portal ten podaje, że klub zwrócił się do Game Point Capital, a więc firmy, która pomaga zawodowym i uniwersyteckim zespołom sportowym w ochronie przed ryzykiem finansowym. Zespół ten przegrał 0:1 i wyszło dzięki temu, że chodziło o Osasunę. Celem tego zabiegu, który dokonał się na rynku predykcyjnym (w Hiszpanii jest on nielegalny) była rekompensata utraty przychodów w razie spadku z La Liga.

Klub z Pampeluny przegrał w ostatniej kolejce 0:1 z Getafe, ale utrzymał się kosztem Mallorki dzięki bilansowi bezpośrednich starć. Warto jednak nadmienić, że pieniądze o których mówi Semafor to kwota, za którą zespół z Nawarry wykupił polisę ubezpieczeniową u jednego z najpotężniejszych brokerów ubezpieczeniowych, a więc firmy Howden. Według warunków tej umowy Osasuna miałaby otrzymać 6 milionów euro, które rekompensowałoby straty finansowe po spadku z La Liga.

Reklama

Oprócz tej sumy klub miałby też wtedy otrzymać pieniądze w ramach tzw. „spadochronowego” od samej ligi – a więc 19 milionów euro. Choć początkowo brzmi to zaskakująco, bo sugeruje jakoby Osasuna knuła jakąś intrygę rodem ze słusznie minionych czasów w polskiej piłce, zadbano przede wszystkim o finansowy interes klubu. Cała sprawa szeroko się poniosła, bo brzmi jakby Hiszpanie dosłownie postawili pieniądze na wynik przeciwko własnej drużynie, a w konsekwencji spadek – prawda jest, jak widać, trochę inna.

Manewr, jaki poczyniła Osasuna znajdzie odzwierciedlenie w kolejnych sprawozdaniach finansowych klubu. Sprawa nie wywołała niepokoju po zebraniu wszystkich informacji w temacie, jak sugeruje Diario de Navarra. Klub twierdzi też, że tego typu działania to coś powszechnego w świecie piłki nożnej.

Reklama

Finalnie, dzięki utrzymaniu, ubezpieczenie przepadło. Struktura tej operacji mogła więc przypominać co nieco mechanizmy rodem z Wall Street. To nie pierwszy przypadek w tym sezonie w Hiszpanii, gdzie klub w interesujący sposób zabezpiecza swój los. Czwartoligowe Intercity zakupiło w trakcie rozgrywek dwa kilogramy złota.

Osasuna po 17. miejscu w La Liga celuje w powrót do środka stawki i wzmocnienie głębi składu. Przegrała sześć z ostatnich siedmiu ligowych spotkań, więc będzie co robić pod kątem przebudowy zespołu. Jak sugeruje Osasuna Hub, następcą Alessio Lisciego w roli trenera może zostać Jose Bordalas bądź legendarny piłkarz Realu – Raul Gonzalez Blanco.

 

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Zator: Wierzę w ćwierćfinał. Kanada nigdy nie miała takich piłkarzy [WYWIAD]

Jakub Radomski
2
Zator: Wierzę w ćwierćfinał. Kanada nigdy nie miała takich piłkarzy [WYWIAD]

La Liga

Reklama
La Liga

Juventus znalazł następcę Vlahovicia. Napastnik z La Liga blisko Starej Damy

Kacper Korpak
4
Juventus znalazł następcę Vlahovicia. Napastnik z La Liga blisko Starej Damy
La Liga

„Real czy Barcelona?” Papież Leon XIV nie ma wątpliwości

AbsurDB
20
„Real czy Barcelona?” Papież Leon XIV nie ma wątpliwości