Watford postąpił z trenerem w staromodny sposób. Kolejna zmiana stała się faktem

Marcin Ziółkowski

03 maja 2026, 21:58 • 3 min czytania 0

Reklama
Watford postąpił z trenerem w staromodny sposób. Kolejna zmiana stała się faktem

Choć Watford raz na jakiś czas pojawia się na poziomie Premier League to klub kojarzący się głównie z Sir Eltonem Johnem przyzwyczaił do zgoła czegoś innego. W zespole z okolic Londynu od lat brakuje cierpliwości do szkoleniowców. Przetrwanie pełnego sezonu, od początku do końca, wydaje się jedną z najtrudniejszych misji we współczesnym futbolu. Wiemy już, że Ed Still nie da rady sprawdzić się w tej misji w praktyce. Watford zwolnił szkoleniowca w dobę po ostatniej kolejce Championship 2025/26.

Reklama

U Gino Pozzo bez zmian. Zwolnienia constansem

Watford pod rządami Gino Pozzo jest jak ten urząd, w którym co chwilę pada komenda „następny!”. Tylko w tym sezonie Szerszenie były prowadzone przez czterech trenerów. Rozgrywki w Championship rozpoczął Paulo Pezzolano. Już w 2026 roku, po 30. kolejce ponownie pożegnano się z Javim Gracią. Tymczasowo był też Charlie Daniels.

Na Vicarage Road po kadencji Hiszpana postanowili dać szansę Edowi Stillowi. Nazwisko nie jest przypadkowe – to brat Willa, który w swoim czasie regularnie lądował na nagłówkach portali internetowych z uwagi na pracę w Ligue 1. Niestety, mniej znany z Belgów nie popracuje przy Vicarage Road w kolejnym sezonie.

Reklama

Watford już dobę po ostatniej kolejce Championship pożegnał go w oświadczeniu. Kadencja szkoleniowca z Beneluksu potrwała raptem 83 dni. W tym przypadku trudno się jednak dziwić kierownictwu. Watford zakończył sezon na 16. lokacie, mając 10 punktów nad strefą spadkową.

Mimo to, Szerszenie poległy w pięciu ostatnich meczach z rzędu, a nie wygrały od 17 marca. To było przekroczenie pewnej granicy, która skłoniła działaczy do kolejnej zmiany. Poza Stillem, Watford pożegnał się też z trenerem ze sztabu pierwszego zespołu, Karimem Belhocinem. Belg w 15 spotkaniach prowadząc drużynę z Vicarage Road przegrał aż ośmiokrotnie. Wygrał trzy mecze i zremisował cztery.

Watford i rola trenera, czyli posada rotacyjna

Jak wyliczył The Sun, Watford w ostatnich 14 latach miał aż 22 trenerów pierwszego zespołu, jeśli policzyć dwie kadencje wspomnianego już Gracii oraz Quique Sancheza Floresa. Gino Pozzo jest właścicielem klubu od lata 2012 roku i zespół z Vicarage Road w tym czasie przebywa głównie na pograniczu dwóch najwyższych lig w Anglii. Ostatni raz w elicie grał w sezonie 2021/22.

Reklama

Dość powiedzieć, że Javi Gracia w swojej pierwszej kadencji (2018-2019) to ostatni trener, który popracował w klubie nieco więcej niż rok. Hiszpan wytrwał nie tylko 12 miesięcy, ale i kolejnych dziewięć. Od 2014 nikt nie wytrzymał więcej niż 400 dni w tej roli. Choć trudno sobie to wyobrazić, nie zawsze pod Londynem zmieniano szkoleniowców tak często. Dość powiedzieć, że między lipcem 1996 a początkiem listopada 2008 Watford zatrudnił tylko pięciu trenerów. Przez ten okres (ponad 12 lat), na Vicarage Road pracował m.in. legendarny Gianluca Vialli.

CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Królewski potwierdzał, że chce go w Wiśle. Zagra dla ligowego rywala

Mikołaj Duda
0
Królewski potwierdzał, że chce go w Wiśle. Zagra dla ligowego rywala

Inne ligi zagraniczne

Reklama