Nie tylko Hamulić. Wisła Płock wzmacnia się na koniec okienka

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

25 lutego 2026, 22:33 • 2 min czytania 3

Nie tylko Hamulić. Wisła Płock wzmacnia się na koniec okienka

W sumie spory ruch nam się zrobił w ten transferowy Deadline Day – okazuje się, że i ekstraklasowicze potrafią się bawić i są gotowi przeprowadzać transakcje z kategorii „last minute”. Nieźle zabalowała dziś Wisła Płock, która po ogłoszeniu podpisania umowy z Saidem Hamuliciem przedstawiła światu jeszcze jednego nowego piłkarza.

Reklama

Do ekipy z Płocka trafia grecki pomocnik Kyriakos Savvidis, który związał się z klubem kontraktem ważnym do końca maja 2027 roku. W ostatnim czasie zawodnik ten reprezentował barwy Slovana Bratysława, dla którego uzbierał we wszystkich rozgrywkach aż 111 spotkań.

Reklama

Kyriakos Savvidis w Płocku. Mocny transfer na zamknięcie okienka

Powiedzmy sobie szczerze – na papierze ten ruch wygląda bardzo solidnie. Savvidis jeszcze w ubiegłym sezonie biegał po boiskach Ligi Mistrzów – tam Slovan dostawał lanie od wszystkich, ale nie umniejsza to jego wcześniejszemu sukcesowi, którym niewątpliwie był sam awans do najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywek w Europie.

Savvidis nie przychodzi jednak do Płocka w jakimś poważnym kryzysie, nie jest w żadnym dołku. W tym sezonie grał dla Slovana regularnie i w lidze, i w rozgrywkach Ligi Konferencji. Nie zawsze był pierwszym wyborem trenera, ale bez wątpienia należy go uznać za istotne ogniwo w ekipie Slovana.

Ogniwo, które teraz spróbuje się wpasować w ekipę trenera Mariusza Misiury. Wisła kiepsko weszła w rundę wiosenną – w czterech spotkaniach wywalczyła tylko trzy punkty i spadła z fotela lidera na szóstą lokatę.

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

3 komentarze
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama