Mistrz i zawodząca potęga zagrają o trofeum

Jakub Radomski

10 stycznia 2026, 20:28 • 3 min czytania 0

Reklama
Mistrz i zawodząca potęga zagrają o trofeum

Asseco Resovia przez lata kojarzyła się z wydawaniem dużych pieniędzy, ale bez większych efektów. Kiedyś sięgała po mistrzostwo Polski, ale ostatnio głównie zawodzi. Bogdanka LUK Lublin w ubiegłym sezonie zaskoczyła siatkarską Polskę, a teraz, wciąż mając w składzie Wilfredo Leona, chce dalej udowadniać swoją wartość. Oba kluby wygrały dzisiaj swoje półfinałowe spotkania i w niedzielę powalczą w finale Pucharu Polski siatkarzy. Dla każdego triumf byłby czymś wyjątkowym. 

Reklama

To był mecz drużyn prowadzonych przez dwóch najciekawszych obecnie zagranicznych trenerów w lidze. Z jednej strony PGE Projekt Warszawa, którego szkoleniowiec, 38-letni Tommi Tiilikainen, kiedyś był poza sportem, pracował w klubie nocnym, a teraz powtarza, że chce brać czynny udział w rewolucjonizowaniu siatkówki. Który każe zawodnikom na boisku improwizować i wymykać się schematom. Z drugiej strony siatki – Asseco Resovia – bogata, ale zawodząca w ostatnich latach. Na jej ławce Massimo Botti – facet, którego nie doceniono we Włoszech, a który w Polsce w ubiegłym sezonie z klubem z Lublina potrafił wywalczyć niespodziewane mistrzostwo kraju i Puchar Challenge. Ale jednocześnie szukał nowych wyzwań i przeniósł się do Resovii.

W drugim półfinale Pucharu Polski górą była drużyna Bottiego. Pierwszy set długo był wyrównany, ale końcówka należała do zespołu Włocha. Różnicę zrobiła skuteczność w ataku liderów. W drugiej partii Projekt prowadził 8:5, ale świetnie zaczął serwować Klemen Cebulj i zrobiło się 9:8 dla Resovii. Później asy serwisowe dołożyli jeszcze Karol Butryn i Yacine Louati. 2:0 w setach i wiadomo było, że położenie Projektu było już bardzo trudne. W trzeciej partii świetnie blokująca Resovia zapewniła sobie finał. Po raz kolejny w ostatnich latach okazało się, że zespół z Warszawy zawodzi, gdy gra idzie o najważniejsze krajowe cele.

Bogdanka LUK Lublin tym razem w finale. Dramatyczny czwarty set

W finale na Resovię czekała już Bogdanka LUK Lublin. Rywalem aktualnych mistrzów Polski w pierwszym spotkaniu półfinałowym był Indykpol AZS Olsztyn. Trzy pierwsze sety były jednostronne i Bogdanka prowadziła po nich 2:1. W czwartej partii faworyt miał nawet piłki meczowe, ale to underdog, czyli olsztynianie, wygrał seta 32:30, głównie dzięki skuteczności Moritza Karlitzka i Jana Hadravy. Doszło do tie-breaka, w którym zespół z Lublina prowadził już 4:0. W tym momencie trener Indykpolu, Daniel Pliński, był wściekły i ze złością rzucił kartkami o ziemię. Ale jego zawodnicy nie złożyli broni: po akcji, w której piłka okazała się być styczna do linii, zrobiło się już tylko 6:7. Końcówka należała jednak do nieco bardziej doświadczonych lublinian, którzy rok temu przegrali półfinał, a teraz powalczą w niedzielę o trofeum. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrano atakującego Kewina Sasaka, który zdobył 24 punkty, najwięcej w swojej drużynie.

Jeszcze nigdy w historii zespół z Lublina nie sięgnął po Puchar Polski. Resovia po raz ostatni wywalczyła to trofeum w 1987 roku, kiedy na świat przychodził Piotr Nowakowski – obecnie jeden z najbardziej doświadczonych zawodników całej PlusLigi. Dla Bottiego ten mecz o puchar będzie wyjątkowy, bo zmierzy się z klubem, dla którego zrobił coś wyjątkowego.

Reklama

Początek finału o godz. 14.45 w Tauron Arenie.

Bogdanka LUK Lublin – Indykpol AZS Olsztyn 3:2 (25:19, 16:25, 25:18, 30:32, 15:12)

PGE Projekt Warszawa – Asseco Resovia Rzeszów 0:3 (21:25, 22:25, 22:25)

Fot. Newspix.pl 

WIĘCEJ O SIATKÓWCE NA WESZŁO:

0 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

PZPN powinien przenieść finał Pucharu Polski. Czy to zrobi?

AbsurDB
12
PZPN powinien przenieść finał Pucharu Polski. Czy to zrobi?

Polecane

Reklama
Piłka nożna

PZPN powinien przenieść finał Pucharu Polski. Czy to zrobi?

AbsurDB
12
PZPN powinien przenieść finał Pucharu Polski. Czy to zrobi?