Milan z kolejnym Anglikiem w kadrze. Rok temu kosztował ponad 40 milionów euro

Marcin Ziółkowski

01 września 2026, 15:52 • 3 min czytania 1

Reklama
Milan z kolejnym Anglikiem w kadrze. Rok temu kosztował ponad 40 milionów euro

Milan podczas letniego mercato w 2026 roku przyjął nieco inną strategię działania. Gerry Cardinale po zmianach w kierownictwie klubu, który formalnie do niego należy, znacznie bardziej zaangażował się w jego działanie. Gdy była pewność co do któregoś z nazwisk – bez wahania rzucał grube miliony i domykał transfery błyskawicznie, tak jak było z Goncalo Ramosem i Diego Moreirą. Dopięte w ostatnich godzinach wypożyczenie, zostawia za to furtkę na wykup i to w bardzo przemyślany sposób.

Reklama

Omari Hutchinson wielką nadzieją Milanu. Ma rok na pokazanie talentu

Dopięte wypożyczenie z udziałem Omariego Hutchinsona z Nottingham Forest zakłada, że trener Ruben Amorim, który zna zawodnika z Premier League, ma przez rok sprawdzić go w warunkach bojowych i nieco innej rzeczywistości. Choć pojawiały się w jego CV mecze o dużym charakterze gatunkowym, grał w końcu z Nottingham w Lidze Europy (bez goli i asyst w ośmiu meczach), to nie grał jeszcze do tej pory w zespole walczącym o najwyższe cele.

To coś zupełnie innego w porównaniu z tym, co jest dobrze znane piłkarzowi. Hutchinson napędził sporo strachu Amorimowi w jego debiucie w Manchesterze United. Anglik to były członek akademii zarówno Arsenalu, jak i Chelsea. Niegdyś na jednym z turniejów poznał wielkiego Pele.

W klubie ze Stamford Bridge otrzymał szansę debiutu w Premier League, w sezonie 2022/23. Krótko później, wypożyczyło go i po roku wykupiło za rekordową kwotę Ipswich Town. Po awansie do elity nie było jednak takiego błysku i trafił do siatki rywali trzykrotnie, dodając do tego dwie asysty.

Reklama

Ostatnie rozgrywki to kolejna zmiana i rekordowy w historii transfer do Nottingham Forest. Został on pobity kilka dni temu przez Liama Delapa i 50 mln euro wydatku przez The Tricky Trees. Panowie… grali razem w Ipswich.

Hutchinson dorzucił bramkę i pięć asyst, plus wspomniane wyżej występy w Lidze Europy. Tam Nottingham dobrnęło do półfinału rozgrywek. Ruben Amorim widzi wraz z Milanem wielką nadzieję w talencie Anglika, który nie będzie sam z piłkarzy tej narodowości w klubie. Jednym z pomocników jest Ruben Loftus-Cheek, a na uboczu inny wychowanek z Cobham, Fikayo Tomori. Z Chelsea może się też znać z Christianem Pulisiciem.

Reklama

Plan na Milan – ugruntowani piłkarze pierwszego składu oraz młodzi piłkarze z dużym potencjałem

Mówi się, że Milan zabezpieczył się w przypadku Hutchinsona wypożyczeniem płatnym 4 miliony euro, a także opcją wykupu. Krążą bardzo różne kwoty, ale najbliżej prawdy są okolice 40 milionów euro. Anglik wybrał w Mediolanie numer 20.

Milan nadal robi porządki. W ostatnich godzinach włoskiego okienka transferowego z klubu ma odejść Youssouf Fofana. Poza Lyonem, są też w jego kontekście plotki o Besiktasie- w obu przypadkach, chodzi o wypożyczenie. Francuz w przypadku braku nowego pracodawcy, będzie w „klubie kokosa” do stycznia. Podobnie jak wspomniany już Fikayo Tomori.

Reklama

Ostatnie dni mercato to prawdziwe wariactwo, a włoskie okno kończy się 1 września o godzinie 20. Rossonerich opuścili niedawno Rafa Leao, Santiago Gimenez czy Christopher Nkunku (dwaj ostatni – wypożyczenie do FC Porto i do RB Lipsk).

Hutchinson to piłkarz, który jest uważany przez Milan za młody talent, który ma jeszcze duże pole do rozwoju i świetnie może uzupełniać się w zespole ze starterami, którzy mają już pewną renomę. Taki plan na klub ma Gerry Cardinale, który w sierpniu próbował zwerbować do Mediolanu Endricka, ale otrzymał zdecydowaną odmowę ze strony Królewskich.

Reklama

 

 

Fot. Newspix

1 komentarz
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Barcelona dopięła transfer napastnika. Zapłaciła 10 milionów euro

Wojciech Piela
1
Barcelona dopięła transfer napastnika. Zapłaciła 10 milionów euro

Piłka nożna

Reklama
La Liga

Barcelona dopięła transfer napastnika. Zapłaciła 10 milionów euro

Wojciech Piela
1
Barcelona dopięła transfer napastnika. Zapłaciła 10 milionów euro