Papszun: Prawie połowa ligi walczy o utrzymanie

Przemysław Michalak

11 marca 2026, 19:41 • 3 min czytania 4

Reklama
Papszun: Prawie połowa ligi walczy o utrzymanie

Legia Warszawa pod wodzą Marka Papszuna pomału idzie do przodu. W trzech ostatnich spotkaniach wywalczyła siedem punktów, ale przed starciem z Radomiakiem Radom nadal jest zespołem ze strefy spadkowej. 

Marek Papszun na konferencji prasowej był pytany o tę sytuację. Jego drużyna gra coraz lepiej, ale rywale nie próżnują, dlatego Legia ciągle nie może wyjść nad kreskę.

– Ważna jest liczba punktów i dyspozycja. Jeżeli forma jest słaba, punktów nie ma wystarczająco dużo, to presja będzie coraz większa. Tych zespołów w walce o utrzymanie jest bardzo dużo, prawie pół ligi. A nie wiadomo, co będzie za pięć kolejek. Wygranie 2-3 meczów promuje zespół w tabeli, a trzy porażki powodują zamieszanie w dolnym regionie. Cracovia przegrała dwa ostatnie spotkania, a awansowała. To jest ewenement – mówi Papszun, cytowany przez legia.com.

I dodaje: – W tej lidze każdy może wygrać z każdym, tabela jest bardzo płaska. Nie patrzę na nas przez pryzmat tego, na którym miejscu jesteśmy, tylko czy idziemy do przodu i się rozwijamy. Ważne jest to, że w ostatnich spotkaniach punktowaliśmy i ta nasza forma punktowa idzie w górę.

Reklama

Marek Papszun zadowolony z lepszej gry w obronie Legii

Przed tygodniem Wojskowi po raz pierwszy pod wodzą nowego szkoleniowca zagrali na zero z tyłu.

– W meczu z Cracovią broniliśmy dobrze. W poprzednim spotkaniu też, ale Jagiellonia doszła do jednej sytuacji. To nie chodzi o stałe fragmenty gry, tylko o coraz lepszą grę w obronie. Od meczu z Koroną rywale nie kreują wielu okazji. Jesteśmy tutaj mocniejsi jako zespół. Stałe fragmenty są podzielone. Odpowiadają za nie Inaki Astiz i Artur Węska. Na nich ciąży odpowiedzialność, ale pracujemy nad tymi kwestiami również wszyscy, jako cały sztab – podkreśla Papszun.

– Wyjątkowo jestem zadowolony z tego czystego konta. Widać, że był z tym problem. Gdy nie tracisz bramek, to jesteś bliżej zwycięstwa. My zawsze stworzymy swoje sytuacje. Może niedużo, ale zawsze będziemy mieli chociaż te 2-3. Docenili to także piłkarze, którzy mocno pracowali na boisku. Cracovia była często w trzeciej tercji, ale nic z tego nie wynikało. Moc i solidność w defensywie pomoże nam być lepszym w ataku. Z Wisłą Płock byliśmy mocniejsi w ofensywie, ale ja czułem, że bardziej kontrolujemy spotkanie z Cracovią. W ostatnim meczu byliśmy groźni z kontry. Parę razy zachowaliśmy się jednak źle i nie zamknęliśmy meczu. Mogliśmy ten mecz zakończyć wcześniej – być może nie jakością piłkarską, ale wyrachowaniem i dyscypliną – podsumował były mistrz Polski z Rakowem Częstochowa.

Legia Warszawa zajmuje szesnaste miejsce w tabeli ze stratą jednego punktu do Arki Gdynia i Piasta Gliwice. Z Radomiakiem ze składu stołecznego zespołu wypada Antonio Colak, ale za to wracają Paweł Wszołek, Henrique Arreiol i Jakub Żewłakow.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE:

Fot. FotoPyK

4 komentarze
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa