Jeśli w niedzielny wieczór Legia Warszawa pokona Bruk-Bet Termalikę Nieciecza, to wiele wskazuje na to, że zapewni już sobie utrzymanie w Ekstraklasie. Przy Łazienkowskiej trwa więc planowanie ruchów na następny sezon. W tym tygodniu pojawiły się założenia dyrektorów Legii względem potencjalnych celów transferowych i wiadomo już, że trzeba będzie założyć budżetowe cięcia. O niepewnej przyszłości klubu mówił w najnowszym odcinku „Gabinetu Prezesa” na kanale WeszłoTV były prezes Legii – Bogusław Leśnodorski.
Kilka dni temu Meczyki ujawniły założenia Legii dotyczące zbliżającego się okienka transferowego. Mówią one choćby o tym, że klub chciałby pozyskać nowego napastnika, dwóch obrońców, dwóch środkowych pomocników i dwóch ofensywnych pomocników. Jednocześnie maksymalna pensja, jaką będzie w stanie zaoferować wynosi 320 tysięcy euro rocznie. To 2-3 razy mniej niż wynoszą apanaże najlepiej aktualnie zarabiających zawodników Legii Warszawa.
Leśnodorski ostrzega: To plan na walkę o utrzymanie
Zaciskanie pasa będzie efektem braku awansu do europejskich pucharów w tym sezonie oraz sporych letnich wydatków rok temu. Klub pozyskał wówczas choćby Miletę Rajovicia, Kamila Piątkowskiego czy Kacpra Urbańskiego – w sumie zapłacił za nich około 5 mln euro.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
– To plan na to, aby zdecydowanie tańsza w utrzymaniu drużyna walczyła w przyszłym sezonie o utrzymanie w Ekstraklasie. Na pewno to nie pomysł, który miałby Legii pomóc odzyskać prymat na krajowym podwórku czy powrót do Ligi Mistrzów – uważa Bogusław Leśnodorski.
– Znając jednak życie, nikt się tego planu nie będzie trzymał. Nagle jak się okaże, że od początku sezonu nie jest łatwo, to myślę, że Legia będzie jeszcze szukała pieniędzy i wyda ich ostatecznie więcej. Te kontrakty, które się pojawiły nie gwarantują bowiem sprowadzenia jakichkolwiek piłkarzy, którzy w Ekstraklasie zrobią różnicę – dodał były prezes Legii.
Na razie, najbliżej podpisania umów z warszawskim klubem wydają się obrońca Zoran Arsenić z Rakowa Częstochowa oraz bramkarz Ivan Brkić z Motoru Lublin. Niepewna pozostaje przyszłość piłkarzy, którym latem skończą się kontrakty, jak Juergen Elitim, Bartosz Kapustka czy Jean-Pierre Nsame. Wiadomo z kolei, że klub opuści już stoper Radovan Pankov.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Gorący temat w Ekstraklasie. Papszun stanął po stronie PZPN
- Vuković uderza w sędziów i Legię. „Są równi i równiejsi”
- Legia dopina pierwszy transfer! 31-letni piłkarz przeszedł już badania
fot. własne